
źródło zdjęcia: Cezary Woch
Mija właśnie 72 lata kiedy w nocy 10 lutego 1940 roku do drzwi naszego domu załomotał uzbrojony sawietskij sałdat i ukraiński aktywista. Dali rodzicom tylko chwilę na zabranie najniezbędniejszego dobytku. Pokrzykując na nas, wyprowadzili całą rodzinę do sań stojących tuż przed domem, a kudłaty konik ruszył zwolna wioząc nas w siarczystym mrozie w nieznany i okrutny etap naszego życia. Miałam wtedy 4 lata. Luty 2012 roku, Szklarka Radnicka.
Nazywam się Julianna Domańska z domu Gruszewska i urodziłam się 26.10.1936 roku w Zofiówce w województwie Tarnopolskim na Ukrainie. Mój dziadek pochodził spod Mielca, gdzie tak jak w całej Galicji panowała przysłowiowa „galicyjska bieda”, a ludzie masowo wyjeżdżali „za chlebem”, głównie do Ameryki. Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: Heimatgrüβe
Radnickie sielanki w kwitnących kolorach
Pocztówki malarza Böttger przykryły okolicę na początku roku 1945
Rädnitzer Idyllen in blühenden Farben
Kunstmaler Böttgers Karten bedeckten Anfang 1945 die Gegend
Czytelnik „Heimatgrüβe” Wolfgang Rieckhoff, zamieszkały teraz przy Geranienweg 7w 7515 Linkenheim, nie mieszka w okręgu Krośnieńskim, ale jest bardzo związany z wioskami szyprów i przede wszystkim z Będowem poprzez swoje wizyty. Zbiera on materiały dotyczące tej okolicy i studiuje książki, które traktują o Krośnie i okolicy. Jakiś czas temu przysłał on do redakcji kolorowe, akwarelowe pocztówki, przedstawiające motywy z okolicy radnickiego dworca. Czytaj więcej…
źródło zdjęcia: Grzegorz
Witam wszystkich.
Może nie będzie to dla niektórych ciekawostką ale dla mnie, grzebanie w internecie mające na celu znalezienie nurtujących mnie informacji, jest ciekawostką.
Swojego czasu, korespondując z Panem Cezarym Wochem poza naszym internetowym forum, przekomarzałem się z nim na temat wcześniejszych dziejów i przynależności Szklarki. Pan Cezary twierdził, że Szklarka należała kiedyś do Sycowic a ja, chciałem udowodnić mu, że nie jest tak całkiem do końca. I tak zaczęło się moje internetowe szperanie. Wspominałem już gdzieś na naszym forum, że internet, pomimo swojej wielkości i wspaniałości, wciąż nie ma w swoich archiwach wszystkich informacji. Wiele z nich jest wciąż w formie papierowej. Próbowałem odtworzyć, kiedy i jak powstawała nasza Szklarka Radnicka i coś niecoś udało mi się ustalić.
Czytaj więcej…
Rok 1940 – Firma Gessler nabywa I rozbudowuje hutę szkła – Przed końcem wojny przerzuca produkcję do Frankonii (część Bawarii – przyp. tłum.)
Pełna zwrotów histotia Huty Szkła powstałej w roku 1890 w Radnicy (tutaj Szklarka Radnicka) zakończyła się w roku 1939. Prawda jest taka, że do tej pory nie wiemy dokładnie kiedy ostatnia butelka, a dokładnie ostatnia butla, została „wydmuchana”. Bardzo prawdopodobnne jest również, że po wspomnianej dacie pracownicy huty nie mieli już co wytwarzać. Dla całej masy byłej załogi rozpoczął się czas bezrobocia. Wcześniej dmuchacz szkła zarabiał tygodniowo 30 do 60 marek (płace na akord), natomiast teraz otrzymywał 8 do 12 marek zasiłku na tydzień. Dla wielodzietnych rodzin była to kwota całkowicie niewystarczająca.
Czytaj więcej…
Bieg rzeczki Gryżyny jest krótki, ale jej czyste wody toczące się po tym naznaczonym przez Boga skrawku Ziemi są niewątpliwie najpiękniejszemi w naszym całym Okręgu. Wody Gryżyny napędzają wielekół młyńskich; Nim jednak jej wody w końcu dotrą do łona naszej Matki Odry muszą wprowadzać w ruch największe fabryki mąki naszego Okręgu. W Sycowickim Młynie przy dworcu kolejowym Radnica, w budynku produkcyjnym dzień i noc szumi wirująca turbina wprowadzając w ruch żarna i stoły młyńskie. Zakład położony jest przy trakcie komunikacyjnym, linii kolejowej oraz niedaleko Odry i produkuje surowiec dla berlińsiego przemysłu piekarniczego, który propaguje produkcję głównie chleba razowego (lub pełnoziarnistego – tłumaczyć można i tak i tak aczkolwiek chleby są różne – przyp. Tłum.). Właściciel Sycowickiego Młyna, Oscar Muller, po wieloletnich próbach opracował taki produkt, który dokłanie nadaje się do wyrobu właśnie chleba razowego.
Czytaj więcej…