źródło zdjęcia: sxc.hu
Według relacji najstarszych mieszkańców wsi pierwsze wzmianki o zamiarze utworzenia cmentarza w Sycowicach pochodzą z początku lat siedemdziesiątych, a jako jego lokalizację wskazują oni teren położony przy drodze Sycowice – Nietkowice, po prawej stronie tuż za Kanałem Południowym.
Niektórzy twierdzą, że był tam postawiony nawet jakiś krzyż, ale inni tego z kolei nie potwierdzają. W każdym bądź razie w dokumentach Urzędu Gminy w Czerwieńsku co dokładnie sprawdzałem, nie ma o tych planach żadnego śladu. Niestety nie było wówczas nikogo kto tą ideę poprowadziłby, aż do końca. Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: Heinz und Ingrid Pfeiffer
W ostatnim dniu lipca nasi Przyjaciele z Berlina zupełnie niespodziewanie złożyli wizytę w Sycowicach. Przypadkowo spotkaliśmy się w centrum wsi i tylko dlatego mogliśmy spędzić ze sobą chociaż krótką chwilę.
Serdecznie zapraszamy do Sycowic w dowolnym czasie, ale na przyszłość bardzo proszę naszych Przyjaciół o powiadamianie nas o zamiarze przyjazdu, abyśmy mogli „zorganizować” tłumacza i poświęcić im więcej czasu. Poniżej zamieszczamy zdjęcia nadesłana przez von Heinza Pfeiffera. Jeszcze raz serdecznie zapraszamy do Sycowic.
Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: Cezary Woch
W prawie siedemsetnej historii Sycowic były okresy burzliwego rozwoju, ale również czasy kompletnego upadku związanego z wojnami, przemarszami nieprzyjacielskich wojsk, czy wreszcie pożarami. Czasy w których żyjemy, przyszło mi zaliczyć do tych ostatnich…
W okresie powojennym Sycowice były prężną rolniczą wsią która będąc dwukrotnie mniejsza od Nietkowic, według relacji najstarszych mieszkańców obu wsi, dostarczała do punktów skupu dwukrotnie więcej takich produktów jak: mleko, żywiec czy zboże.
Z chwilą kiedy rolnictwo upadło, zaczął się dla Sycowic zły okres. Z braku zajęcia i życiowych perspektyw zaczęli odchodzić wartościowi dla wsi ludzie, pogłębiając ich degradację kulturową i cywilizacyjną. Czytaj więcej…
źródło zdjęcia: Cezary Woch
W sobotni poranek na „Placu za lustrem” krzątało się kilka osób. Trwały ostatnie przygotowania do pierwszego w tym roku festynu: ustawianie stołów, podłączanie urządzeń, dowożenie potrzebnych akcesoriów.
Było gorąco i parno, gdy nagle nie wiadomo skąd nadciągnęły chmury i rozpoczęła się gwałtowna ulewa. Po burzy prace przygotowawcze trwały nadal, a w południe wszystko było gotowe. Lekkie ochłodzenie i rześkie powietrze zapowiadały dobrą zabawę.
Impreza rozpoczęła się o godzinie 17-tej a przyjechało na nią bardzo wielu młodych ludzi z sąsiednich miejscowości. Organizatorzy przygotowali bardzo smaczne posiłki, a beczkowe, mocno schłodzone piwo smakowało wyśmienicie.
Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: Cezary Woch
Jak daleko sięgam pamięcią, a jest tego już ładnych kilkanaście lat, w Sycowicach nigdy nie było bocianów. Owszem przelatywały ponad wsią, co niektóre nocowały nawet na dachu któregoś z domów, ale żaden z nich nie próbował się osiedlić.
Kiedy jednak rozpoczynałem sianokosy, bociany towarzyszyły mi zawsze i w różnych ilościach. Bywało, że po skoszonej łące chodził jeden albo dwa ale bywało, że było ich czternaście. Pojawiały się niewiadomo skąd i pilnie patrolowały skraj koszonej łąki. Potrafiły też robić niezłe zamieszanie w pokosie skoszonych już traw, wypłaszając w ten sposób niczego nie podejrzewające ofiary. Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: Cezary Woch
Dwa lata temu w Sycowicach centrum wsi wyglądało nie tylko biednie, ale po prostu niechlujnie. Królowały tam dwa duże kosze na plastikowe i szklane odpady z porozrzucanymi wokół śmieciami, gruz, chwasty i kałuże.
Przez skwerek przechodził i przejeżdżał rowerem, motocyklem czy nawet samochodem kto chciał i nie chciał, ale to już przeszłość. Dzisiaj wygląda to tak jak na zdjęciu, czysto, schludnie i „po ludzku”… . Wszyscy powinni być zadowoleni, ale czy tak jest…? Czy komuś to przeszkadza? Oczywiście tak! Dlaczego? Niech każdy kto przeczyta ten donos, sam sobie odpowie… . Jeśli ktokolwiek nie widział jak donos wygląda, ma teraz niepowtarzalną okazję… Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: nasza-klasa.pl
W latach 2007-2013 realizowany jest unijny program odnowy i rozwoju wsi. Celem tego programu jest poprawa jakości życia na obszarach wiejskich poprzez zaspokojenie potrzeb społecznych i kulturalnych mieszkańców wsi, oraz promowanie obszarów wiejskich.
Program ten ma umożliwić rozwój tożsamości społeczności wiejskiej, zachowanie dziedzictwa kulturowego i specyfiki obszarów wiejskich, a także ma wpłynąć na wzrost atrakcyjności turystycznej i inwestycyjnej. Jest to szansa rozwoju w kierunku pożądanym przez mieszkańców, szansa na zatrzymanie na wsi przyszłych pokoleń oraz przyciągnięcie do niej nowych mieszkańców. Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: dr Jerzy Kubis
Do Sycowic zawitałem po raz pierwszy w październiku 2009 r. na zaproszenie Pana Sołtysa Cezarego Wocha. Jako pasjonat fotografii przyrodniczej chciałem zrobić kilka zdjęć danielom węgierskim w czasie bekowiska, a przy okazji poznać okolice Sycowic. Ponieważ wykonanie zdjęć było bardzo pracochłonne, dlatego oprócz malowniczych terenów, na których znajdowały się te zwierzęta niewiele zobaczyłem.
W przerwach między kolejnymi sesjami fotograficznymi Pan Sołtys pokazał mi bardzo ciekawą i dobrze wykonaną stronę internetową poświęconą Sycowicom, której na pewno dużo większe aglomeracje mogą tylko pozazdrościć. Przeglądając tę stronę dużo dowiedziałem się o samych Sycowicach, jak i ich okolicy. Będąc już w domu często do niej zaglądam. Zaciekawia mnie bardzo duża różnorodność poruszanych tam tematów znacznie wykraczających poza samą wieś i jej mieszkańców. Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: Cezary Woch
Spacerując po Sycowicach chodzę takimi jak Wy ścieżkami, ale staram się dostrzec w nich więcej niż widzi to przeciętny, zabiegany przechodzień. Wystarczy tylko spojrzeć tam gdzie nie spogląda się na co dzień, a Sycowice stają się zupełnie inne i nie waham się powiedzieć, że piękne… Gdzie widzisz to piękno ktoś powie…? A ja mu odpowiem… Widzę go w zasypanych śniegiem przekrzywionych ulach, w radości dzieci jadących na sankach, w majestacie rosochatych polskich wierzb, w codziennym trudzie zwykłych ludzi, w kopie siana wiezionej chłopskim drabiniastym wozem, w zadumie starych domów, w snującym się z kominów dymie… Zresztą zobaczcie sami… Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: Cezary Woch
Pomimo przenikliwego mrozu na dworze i całego świata zasypanego śniegiem, sycowicka świetlica była najgorętszym miejscem na ziemi, a było tak z okazji noworocznej choinki przygotowanej dla młodszych mieszkańców, która odbyła się w dniu 29 stycznia . W programie spektakl Teatru Pierot pt. „Wakacje Smoczycy Bonawentury”, wizyta Mikołaja, konkursy z nagrodami oraz słodki poczęstunek przygotowany przez rodziców, ale zacznijmy od początku…
Od września 2009 roku opiekunką świetlicy jest Pani Elżbieta Wereszczyńska z Będowa, którą zaprosiliśmy do współpracy stawiając na profesjonalizm, doświadczenie i pasję. Od tamtej pory bardzo wiele zmieniło się na lepsze. Dzięki bardzo dobrej współpracy pomiędzy Panią Dyrektor MGOK, Sołtysem i Radą Sołecką świetlica została odnowiona, jest czysta, ciepła, zadbana, mająca dobrego gospodarza i o to nam chodziło…
Zapytajmy tego “dobrego gospodarza” o to, jak sobie radzi na sycowickim podwórku… Czytaj więcej…