
źródło zdjęcia: Witold Dobroczyński
Pan Witold Dobroczyński były mieszkaniec Nietkowic, przysłał nam z dalekiego Gdańska stare zdjęcia Nietkowic i Bródek wykonane przed końcem roku 1945. Każde z tych zdjęć jest cenną perełką wzbogacającą naszą wiedzę o historii tej ziemi. Pan Witold przesłał nam też serię swoich amatorskich zdjęć obu miejscowości które wykonał w okresie powojennym.
Z uwagi na to, ze część niemieckich zdjęć Nietkowic obejmuje okres powodzi, który jest jak najbardziej aktualny, prezentujemy je w pierwszej kolejności. W drugiej części pokażemy zdjęcia wykonane w okresie powojennym. Serdecznie dziękujemy za nadesłanie nam cennych materiałów. Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: Cezary Woch
Jak daleko sięgam pamięcią, a jest tego już ładnych kilkanaście lat, w Sycowicach nigdy nie było bocianów. Owszem przelatywały ponad wsią, co niektóre nocowały nawet na dachu któregoś z domów, ale żaden z nich nie próbował się osiedlić.
Kiedy jednak rozpoczynałem sianokosy, bociany towarzyszyły mi zawsze i w różnych ilościach. Bywało, że po skoszonej łące chodził jeden albo dwa ale bywało, że było ich czternaście. Pojawiały się niewiadomo skąd i pilnie patrolowały skraj koszonej łąki. Potrafiły też robić niezłe zamieszanie w pokosie skoszonych już traw, wypłaszając w ten sposób niczego nie podejrzewające ofiary. Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: PAP/Jacek Turczyk
Prezydencki samolot Tu-154M rozbił się na lotnisku w Smoleńsku zaledwie dwa lata po wypadku wojskowej maszyny CASA C-295 M. Do wypadku doszło podczas podchodzenia do lądowania na lotnisku wojskowym w Mirosławcu. W obu wypadkach zginęły wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie.
W historii polskiego lotnictwa najtragiczniejszym zdarzeniem była katastrofa w Lesie Kabackim. 9 maja 1987 roku pasażerski Ił-62M SP-LBG Tadeusz Kościuszko Polskich Linii Lotniczych rozbił się podchodząc do awaryjnego lądowania. Maszyna miała lecieć z Warszawy do Nowego Jorku. Z powodu awarii silnika musiała awaryjnie lądować. Załoga z powodu kolejnych uszkodzeń oraz pożaru straciła kontrolę nad samolotem. Zginęły 183 osoby – wszystkie znajdujące się na pokładzie. Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: Gazeta Lubuska
W papierowym wydaniu Gazety Lubuskiej jak i na portalu www.gazetalubuska.pl ukazał się wywiad z księdzem Waldemarem Grzybem. Waldemar Grzyb ma 42 lata. W dzieciństwie mieszkał w Sycowicach. Wikariusz, duszpasterz akademicki i opiekun Odnowy w Duchu Świętym. Księdzem jest od 16 lat: sześć służył w Zielonej Górze, pięć w Nowej Soli, a od pięciu jest w Gorzowie. Lubi operę (- Siekło mnie na operę – śmieje się), kino, narty i spotkania ze znajomymi.
“Najczęściej wymieniany grzech to opuszczanie niedzielnej mszy świętej. Ale słyszałem też wyznawane grzechy zabójstwa – opowiada ksiądz Waldemar Grzyb z gorzowskiej katedry.” Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: Jerzy Kubis
W ciągu ostatnich kilku lat znacznie wzrosło zainteresowanie fotografią. Można śmiało powiedzieć, że fotografia obecnie przeżywa swój renesans. Stało się to za sprawą fotografii cyfrowej, która nie wymaga już tradycyjnego, używanego od blisko 150 lat materiału światłoczułego zwanego potocznie filmem. W aparacie cyfrowym film został zastąpiony matrycą światłoczułą, która jest stałym elementem aparatu fotograficznego. Można powiedzieć, że cyfrowy aparat fotograficzny jest swoistym komputerem ukierunkowanym na odtwarzanie, przetwarzanie i zapisywanie obrazu. Aparat cyfrowy ma tę przewagę nad aparatem tradycyjnym, że po zrobieniu zdjęcia można je obejrzeć (jeżeli nam się nie podoba to możemy je skasować) oraz to, że zrobienie zdjęcia już nic nas nie kosztuje, oczywiście poza kosztami jakie ponieśliśmy na zakup aparatu i karty pamięci oraz komputera, na którym to nasze zdjęcia będziemy zapisywać i przetwarzać. Czytaj więcej…
źródło zdjęcia: wikipedia.org
Odpowiedź na to proste pytanie wcale nie jest tak oczywista. Aby zrozumieć istotę tego zjawiska cofnijmy się do pra, pra jego przyczyn… Wszelkie przejawy życia na Ziemi, a także historia płatków śniegu, zależą od zasobów wody której ilość w przyrodzie jest stała. Woda jest w ciągłym ruchu i zmienia swoje formy poczynając od stanu ciekłego, poprzez gazowy do stanu stałego i na odwrót.
Obieg wody trwa już niezmiennie od wielu miliardów lat i wszystkie formy życia na Ziemi są od niego zależne. Ponieważ nie ma samonapędzającej się maszyny doskonałej, przysłowiowego perpetuum mobile należy zadać sobie pytanie, co jest siłą napędową tego niezwykle energochłonnego procesu? Jest nim Słońce! Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: dr Jerzy Kubis
Do Sycowic zawitałem po raz pierwszy w październiku 2009 r. na zaproszenie Pana Sołtysa Cezarego Wocha. Jako pasjonat fotografii przyrodniczej chciałem zrobić kilka zdjęć danielom węgierskim w czasie bekowiska, a przy okazji poznać okolice Sycowic. Ponieważ wykonanie zdjęć było bardzo pracochłonne, dlatego oprócz malowniczych terenów, na których znajdowały się te zwierzęta niewiele zobaczyłem.
W przerwach między kolejnymi sesjami fotograficznymi Pan Sołtys pokazał mi bardzo ciekawą i dobrze wykonaną stronę internetową poświęconą Sycowicom, której na pewno dużo większe aglomeracje mogą tylko pozazdrościć. Przeglądając tę stronę dużo dowiedziałem się o samych Sycowicach, jak i ich okolicy. Będąc już w domu często do niej zaglądam. Zaciekawia mnie bardzo duża różnorodność poruszanych tam tematów znacznie wykraczających poza samą wieś i jej mieszkańców. Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: Cezary Woch
Spacerując po Sycowicach chodzę takimi jak Wy ścieżkami, ale staram się dostrzec w nich więcej niż widzi to przeciętny, zabiegany przechodzień. Wystarczy tylko spojrzeć tam gdzie nie spogląda się na co dzień, a Sycowice stają się zupełnie inne i nie waham się powiedzieć, że piękne… Gdzie widzisz to piękno ktoś powie…? A ja mu odpowiem… Widzę go w zasypanych śniegiem przekrzywionych ulach, w radości dzieci jadących na sankach, w majestacie rosochatych polskich wierzb, w codziennym trudzie zwykłych ludzi, w kopie siana wiezionej chłopskim drabiniastym wozem, w zadumie starych domów, w snującym się z kominów dymie… Zresztą zobaczcie sami… Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: wikipedia.org
Do podjęcia tego tematu skłonił mnie artykuł Pana Waldemara Porębnego dotyczący tragedii która trwa nadal na Haiti i dramatu wywołanego trzęsieniem ziemi w Pakistanie.
Można by zadać sobie pytanie dlaczego tak się dzieje i skąd biorą się kataklizmy generujące niewyobrażalną skalę ludzkich tragedii? Wyznawcy niektórych religii upatrują w tym zwiastunów końca świata, kary za grzechy i ludzkie niegodziwości itp. Rzecz ma się jednak zupełnie inaczej i gdyby nie dramatyzm i okrucieństwo sytuacji można by rzec, że zupełnie “normalnie”…
Aby zrozumieć tą gorzką prawdę musimy uzmysłowić sobie, że planeta Ziemia nie jest monolitem. Oprócz najbardziej interesującej nas skorupy ziemskiej która wchodzi w skład litosfery na której powierzchni skupione są różnorakie formy życia, najbardziej istotnym i tajemniczym jej elementem jest jądro Ziemi. Czytaj więcej…

źródło zdjęcia: Waldemar Porębny
Na naszej sycowickiej stronie mamy wiele tematów i wątków poruszanych przez forumowiczów. Ostatnio wszyscy obserwujemy (wieści dochodzą nawet do Chin !!!….) tragedię ludzi i kraji na pięknej wyspie Haiti. Częściowo tym zainspirowany jak i małą reprymendą od Sołtysa Cezarego postanowiłem napisać i pokazać kilka fotografii z podobnej tragedii, która miała miejsce kilka lat temy w Pakistanie. Zastanawiałem się do jakiej kategorii zaliczyć moje wspomnienia. „Podróże” zapewne nie odzwierciedlają charakteru mojej wypowiedzi ale ten dylemat zostawię naszemu „guru” – Grzegorzowi.. Osobiście myślałem, że nigdy nie wrócę do wspomnień z krótkiej „wyprawy” do miejscowości Arja w Pakistanie, która kilka lat temu została zrównana z ziemią trzęsieniem ziemi. Może nie na skalę Haiti ale zniszczenia były równie dotkliwe. Czytaj więcej…