Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Klimat, a cywilizacje… . cz.1

źródło zdjęcia: darmowe obrazy

„Klimat naszej planety od milionów lat podlegał ciągłej ewolucji, a jego zmiany w przeszłości zawsze powodowały głód, choroby i epidemie. Wywoływały również na wielką skalę migracje ludności, a nawet wojny w wyniku których zmiatane z powierzchni ziemi były społeczności i społeczeństwa”. Klimat tylko pozornie nie ma nic wspólnego z rozwojem cywilizacji. Owszem ma i to bardzo dużo, ale na co dzień nie zdajemy sobie z tego sprawy. Aby zrozumieć te zależności musimy najpierw wyjaśnić, co oznacza pojęcie „klimat”. Klimat danego obszaru to ogół zjawisk pogodowych w okresie wieloletnim. Ustalany jest na podstawie wieloletnich obserwacji różnorodnych składników, najczęściej pomiarów temperatury, opadów atmosferycznych i wiatru. Musimy mieć jednak świadomość, że zmiany klimatu nie zachodzą w ciągu dni ani miesięcy. Nawet nieznaczne jego wahania to procesy trwające dziesiątki, a nawet setki lat. Do podstawowych czynników wpływających na klimat Ziemi należą: promieniowanie słoneczne, układ kontynentów i ich przemieszczanie się, grubość pokrywy śnieżnej i lodowej, aktywność wulkaniczna, stężenie aerozoli w atmosferze oraz emisja gazów cieplarnianych. Zostało bardzo dobrze udokumentowane, że na przestrzeni setek czy nawet milionów lat klimat Ziemi zmieniał się wielokrotnie, a dominującym czynnikiem klimatycznym było promieniowanie słoneczne. Wobec powyższego, z uwagi na różny kąt padania promieni słonecznych zawsze występowały strefy klimatyczne związane z kulistym kształtem Ziemi i orientacją planety w przestrzeni kosmicznej (nachyleniem osi Ziemi w stosunku do płaszczyzny jej orbity). Warto w tym miejscu dodać, że w przeszłości niebagatelny wpływ na zmianę klimatu mogły mieć również katastrofy kosmiczne takie chociażby jak uderzenia w Ziemię potężnych meteorytów zmieniających kąt osi jej obrotu i trajektorię jej orbity wokół Słońca. Sytuacja ta zawsze musiała skutkować zwiększeniem lub zmniejszeniem ilości promieniowania słonecznego na różnych szerokościach geograficznych, a to w konsekwencji niosło ze sobą bardzo poważne zmiany pogodowe i klimatyczne. Wspomnę jeszcze o mało znanym zjawisku które można określić jako totalną Apokalipsę, a chodzi mianowicie o przebiegunowanie Ziemi. Jest to proces, w którym następuje odwrócenie kierunku ziemskiego pola magnetycznego (zamiana północnego bieguna geomagnetycznego z południowym). Na czym polega owa zamiana biegunów? Otóż nasza planeta gwałtownie wtedy zwalnia, a następnie zmienia kierunek obrotu na przeciwny. Obecnie Ziemia porusza się z zachodu na wschód, a po przemianie będzie poruszać się ze wschodu na zachód…. . Nie można przy tej okazji zapominać, że Ziemia obraca się z prędkością ponad tysiąca kilometrów na godzinę, zatem zwolnienie prędkości do zera spowoduje liczne katastrofy, takie chociażby jak wystąpienie gigantycznych fal tsunami czy wybuchy wulkanów, a w skrajnych przypadkach super wulkanów takich jak chociażby w Yellowstone. Po tych wszystkich rujnujących dotychczasowy stan rzeczy zdarzeniach sytuacja unormuje się, a klimat na Ziemi zmieni się na kolejne tysiące, a może i miliony lat…. . Oby Ziemia na której teraz żyjemy, nie podzieliła smutnego losu Marsa który ze względu na zanik pola magnetycznego, stracił swoją atmosferę i stał się martwą pustynią… . Zmiany biegunów Ziemi które są zdarzeniami losowymi następowały po sobie w odstępach od 10 tysięcy do nawet 50 milionów lat. Średnio zdarzają się co około 250 tysięcy lat, a ostatnie pełne odwrócenie biegunów magnetycznych prawdopodobnie miało miejsce około 780 tysięcy lat temu. Pole magnetyczne które jest tarczą chroniącą nas przed promieniowaniem kosmicznym nie zanika całkowicie, ale jest osłabione o około 90% . Przejawem anomalii może być pojawienie się nawet kilku słabych biegunów /w tym na równiku/, a konsekwencje tego dla żywych organizmów będą absolutnie katastrofalne. Pole magnetyczne w ciągu ostatnich 200 lat osłabło o 15% i niektórzy naukowcy twierdzą, że może to być znak nadchodzącego przebiegunowania, a spowoduje ono, że klimat na Ziemi zmieni się drastycznie.. W mojej ocenie osłabienie o 15% pola magnetycznego już teraz przekłada się bezpośrednio na wzrost zachorowań na choroby onkologiczne. Czyż nie jest to dostatecznie widoczne…? W dziejach Ziemi występowały okresy, w których klimat gorący i wilgotny obejmował znacznie większe obszary niż obecnie, a w okolicach podbiegunowych panował klimat łagodny, nie przypominający obecnych warunków arktycznych. W innych okresach klimat Ziemi był znacznie chłodniejszy niż obecnie, wówczas lody (głównie lądolody) pokrywały znacznie większe obszary niż współcześnie. Na przykład cała era mezozoiczna (era wielkich gadów), to okres kiedy klimat był wyraźnie cieplejszy niż obecnie. W następnej erze kenozoicznej, też początkowo było bardzo ciepło, dopiero w drugiej połowie tej ery nastąpiło stopniowe ochłodzenie, utworzył się lądolód Antarktydy, a kilka milionów lat temu lodem pokryła się Grenlandia. W ciągu ostatniego miliona lat, co w skali geologicznej jest bardzo krótkim okresem, miało miejsce kilka zlodowaceń. Wówczas lądolody pokryły znaczną część Ameryki Północnej, Europy i Azji. W tym czasie tworzyły się one przynajmniej czterokrotnie, dochodząc do szerokości geograficznej 50°N, po czym niemal całkowicie zanikały. Ochłodzenia zachodziły w cyklach rzędu 100 tysięcy lat, przedzielonych interglacjałami (okresami ocieplenia), w czasie których klimat stawał się nawet nieco cieplejszy niż obecnie. Ostatnie zlodowacenie skończyło się około 12 tysięcy lat temu. Generalnie jednak, w ostatnim miliardzie lat dziejów Ziemi przeważały okresy o klimacie wyraźnie cieplejszym niż panujący obecnie, natomiast okresy chłodne, charakteryzujące się zlodowaceniami znacznych obszarów to wyraźnie krótsze epizody. Naukowcy nie stworzyli jeszcze teorii, która by jednoznacznie wyjaśniała tak drastyczne i szybkie (w skali geologicznej) zmiany klimatu. Za najbardziej prawdopodobne uważane są przyczyny astronomiczne wynikające z cyklicznych zmian nachylenia osi obrotu Ziemi do płaszczyzny jej orbity. Istotna jest również zmiana eliptyczności orbity ziemskiej (zmienia się minimalna i maksymalna odległość pomiędzy Słońcem, a Ziemią), a co za tym idzie ilość docierającego do Ziemi promieniowania słonecznego. Warto również uwzględnić pojawiającą się okresowo wzmożoną aktywność Słońca która rodzi między innymi katastrofalne i niespotykane dotychczas zjawiska takie jak El Nino /chłopiec/ i La Nina /dziewczynka/. El Nino jest zjawiskiem utrzymywania się ponadprzeciętnej wysokiej temperatury na powierzchni wody w strefie równikowej Pacyfiku, w przeciwieństwie do La Nina charakteryzującej się utrzymywaniem ponadprzeciętnej niskiej temperatury wody. Suche wybrzeża Ameryki Południowej zalewane są nieustającymi deszczami powodującymi błotne lawiny z osuwanych górskich zboczy, a w wilgotnych rejonach Azji i Australii dotkliwe susze. Z uwagi na to, że masy ciepłej i zimnej wody krążą ustawicznie po całym wszechoceanie wpływ tych zjawisk jest również dotkliwie odczuwalny na całym świecie. Znaczący wzrost średniej temperatury powietrza na Ziemi, który notuje się od około pięćdziesięciu lat, większość naukowców (ale nie wszyscy) wiąże ze wzrostem zawartości CO2 w atmosferze, czego przyczyną jest działalność człowieka, a przede wszystkim rozwój gospodarki w ostatnich dwu wiekach. Ogromne ilości paliw kopalnych zużywają przede wszystkim przemysł i transport, emitując do atmosfery dwutlenek węgla. Należy jednak zdać sobie sprawę, że CO2 nie jest głównym gazem powodującym efekt cieplarniany. Największy udział w efekcie cieplarnianym zawdzięczamy parze wodnej, która do atmosfery dostaje się dzięki parowaniu ze zbiorników wodnych (oceany, morza, jeziora i rzeki) oraz z gleby. Niewielki udział w efekcie cieplarnianym mają jeszcze inne gazy: metan, tlenek azotu, ozon, niektóre węglowodory, ich znaczenie jest jednak wyraźnie mniejsze. Dlatego też Duńscy naukowcy są przekonani, że globalne ocieplenie jest bezpośrednio związana ze zmianami pola magnetycznego, a nie z emisjami CO2. Trzeba tu zwrócić uwagę, że efekt cieplarniany jest dla życia ziemskiego błogosławieństwem, gdyż tylko dzięki temu zjawisku życie na Ziemi może istnieć. Średnia temperatura na naszej planecie wynosi +15°C, natomiast bez efektu cieplarnianego temperatura ta wynosiłaby –18°C….! Zatem rzecz idzie nie o sam efekt cieplarniany, ale o jego nieznaczny wzrost. Co do tego właśnie wzrostu i jego przyczyn, nie ma pełnej zgodności, a są liczne kontrowersje. Współczesne ocieplenie klimatu Ziemi jest faktem, ale podlega on tak wielu wpływom, tyle różnych czynników na niego oddziałuje, a wiele z nich z pewnym opóźnieniem, że niezwykle trudne jest stworzenie wiarygodnych modeli, które odpowiadałyby rzeczywistym zmianom, i za pomocą których moglibyśmy prognozować zmiany chociażby na najbliższe dziesięciolecia. Oto skala wyzwań które stały, stoją i stać będą przed ludzkością…. .

Cezary Woch

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.