Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Cezary zaginął?

Cezary zaginął

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Szanowni Internauci, ja także zaginąłem z Waszej strony internetowej. Zatęskniłem do swojej "Pierwszej Miłości", gdzie przeżywałem swoją pierwszą młodość. Zagościłem więc na stronie internetowej Szpitala w Ciborzu. Zalążek mój już jest na tej stronie na portalu (GALERIA i NOWOŚCI). Na razie Administratorka jest na urlopie, a kiedy odpocznie zapraszam wszystkich na tą stronę. Będą tam publikowane moje stare i nowe wspomnienia. Za Cezarym też tęsknię i nie wiem dlaczego Jego strona zamarła i jestem zaniepokojony co z Nim się stało. To być może zaginął dlatego, że nie potrafił bez pomocy Przyjaciół z piasku ukręcić bat, by ze swojej gminy wygnać biedę. Z pewnością wielu potrzebujących czeka na Jego pomoc. Z pewnością On myśli podczas ciężkiej, sezonowej pracy przy zwierzakach z którego końca zacząć, by bez bata wygnać jej chociaż odrobinę. Chyba jest pewne, że bez Jego pomocy to zjawisko zadomowi się na dobre. On w nawale prac odnajdywał odrobinę czasu, by mnie w potrzebie odwiedzić. Teraz być może Jego, przyjacielską i troskliwą pomoc wywąchali zwierzaki, które swoją przyjaźnią odpłacają się dla swojego Pana. Poczekajmy więc chwilę, aż wróci do dręczących gminę spraw. Serdecznie pozdrawiam wszystkich Internautów i zaginionego Przyjaciela.

Sergiusz Jackowski

Tagi:

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

7 komentarzy do artykułu “Cezary zaginął?”

  1. Cezary

    Drogi Sergiuszu, dziękuję za troskę…. 🙂 . Jestem na miejscu i nigdzie nie zaginąłem. Niech no tylko zelżą upały 😉 pojawię się i tu, w kolejnych artykułach. Na pierwszy ogień pójdzie „Flis w Będowie”, a następnie „Wakacje w Sycowicach”… 🙂 . Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do oglądania zdjęć z galopującymi hucułami 🙂 . Oj, będzie co oglądać….

  2. mic

    Panu Cezaremu łatwiej dogadać się z hucułkami , aniżeli
    z niektórymi homosapiens. Ci drudzy są przewrotni i niewdzięczni, stąd ta chyba absencja na forach.

  3. zygmunt

    Drogi panie sergiuszu, skorzystam z mozliwosci napisania komentarza pod pana tekstem ale zupelnei o czym innym , Ja pochodze z lak, ale nie meiszkam tam juz przeszlo 30 lat, i nie meiszkam tez w Polsce, mam pana ksiazke , zakupil ja moj kolega w polsce u pana osobiscie.
    z panska dedykacja. A mnie chodzi o kontakt z panem wyslalem do pana email ale pan nie odpisuje a tu juz 3 miesiace temu, mam panau cos do opowiedzenia moze pana zajntersuje.
    pozdrowienia
    zygmunt

  4. Sergiusz

    Szanowny Panie Zygmuncie!
    Ja na maile jestem bardzo wrażliwy i natychmiast odpisuję. Przepraszam bardzo. że Pan się zawiódł, Być może w adresie popełniłem jakiś błąd, ale takiego maila nie przypominam. Ja będąc prywatnym elektrykiem w tamtych latach wszystkich ludzi znałem w Ląkie i nie mogę Pana skojarzyć. Z zagranicy otrzymuję wiele maili i cieszę się, że wielki krąg ludzi mnie docenia. Ja goszczę na 5 stronach internetowych a w tym i na wojewódzkiej. Z zainteresowaniem czekam na Pana wiadomość. Serdecznie pozdrawiam Sergiusz
    Mój e-mail: jackowskisergiusz@wp.pl
    Adres pocztowy: Sergiusz Jackowski, Międzylesie 37, 66,213 Skąpe (Polska)

  5. Sergiusz

    Dziękuję Panie „mic” za dowcip na czasie. Cezaremu trzeba współczuć w trosce o piękne, korzystne hobby.

  6. Sergiusz

    Dziękuję Grzegorzowi za pomoc o kontakt z ważną osobą znajomą sprzed lat, która od lat pływa po morzach i oceanach. Ostatnio pan Zygmunt pływa z moją, jak się zwierzył ulubioną książką. Być może coś ciekawego w przyszłości napiszę z przygód Jego rejsów.
    Widzę, że ostatnio u Grzegorza trzeba zdać egzamin z matematyki, by u Niego pozyskać zaufanie.
    Miłej niedzieli Przyjaciele

  7. Grzegorz

    Widzę, że ostatnio u Grzegorza trzeba zdać egzamin z matematyki, by u Niego pozyskać zaufanie.

    To jest zabezpieczenie przed automatami, które dodają bardzo dużo komentarzy ze spamem (niechciane reklamy).
    Z poprzednim zabezpieczeniem (odczyt kodu z obrazka) bez problemu sobie radziły. Teraz powinno być trudniej.

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.