Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Wśród bunkrów, danieli i żubrów…

Wśród bunkrów, danieli i żubrów

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Czyż nie jest prawdą, że wszystkie drogi prowadzą do Sycowic…? Nie wierzycie? To posłuchajcie… . Jak już wcześniej napisałem na sycowice.net w artykule Turysta na wsi… turystyka wiejska determinowana jest walorami danej okolicy, jej dziedzictwa i kultury, wiejskich zajęć i życia na wsi, a turyści wybierający wiejski typ wakacji poszukują wartościowej i autentycznej interakcji ze środowiskiem wiejskim i lokalną społecznością. Przekładając to na prosty i niewyszukany język możemy powiedzieć, że gwarancją turystycznego rozwoju danego regionu jest istnienie „magnesu” przyciągającego turystów. Zastanawiając się nad potencjalnymi możliwościami nie tylko Sycowic, ale szerzej ujmując całego Zaodrza, należy w pierwszej kolejności dokonać bilansu : czego nie mamy, a co wykorzystać możemy… . Otóż zupełnie jednoznacznie należy stwierdzić, że turystyczna kondycja Sycowic i całego Zaodrza jest żadna. Nie ma dosłownie nic! Brakuje kwater agroturystycznych i jakiegoś chociażby maleńkiego hoteliku, pól namiotowych, miejsc przeznaczonych na camping i caravaning, brakuje najmniejszych nawet punktów gastronomicznych, brakuje informacji o miejscowych atrakcjach, brakuje dobrze przygotowanych i oznakowanych szlaków turystycznych, o ścieżkach rowerowych nie wspominając. Najgorsze jest jednak to, że brakuje ludzi pozytywnie o tym myślących i chcących przejawiać jakąkolwiek inicjatywę. Mam jednak nadzieję, że to obojętne jeśli nie negatywne nastawienie wkrótce się zmieni, albowiem w Sycowicah jak i na całym Zaodrzu drzemie wcale niemały turystyczny potencjał do natychmiastowego uruchomienia, z którego jak do tej pory tylko nieliczni zdają sobie sprawę. Przechodząc do drugiego i niezwykle istotnego punktu naszego bilansu, powinniśmy zadać sobie podstawowe pytanie: czy w Sycowicach i na całym Zaodrzu są „magnesy" mogące przyciągnąć turystów? Patrząc z lotu ptaka na ten teren, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że z pewnością TAK! Pozwolę sobie zacząć od bliskich mi Sycowic. Takim magnesem jest bez wątpienia niezwykle urokliwy Gryżyński Park Krajobrazowy z egzotycznymi przedstawicielami flory i fauny, z położonymi w pobliżu, pełnymi ryb pięknymi polodowcowymi jeziorami, z obfitującymi w grzyby lasami rozciągającymi się na morenowych wzniesieniach, z dzikimi ścieżkami gwarantującymi bliski kontakt z naturą, którymi wędrując możesz zachłystywać się powietrzem przesyconym żywicą drzew…. . Następnym magnesem jest elitarna hodowla danieli węgierskich zaopatrująca polskie łowiska w daniele o przepięknym, trofeistycznym porożu. Absolutnym hitem jest jednak zagrodowa hodowla żubrów, wplatająca się w łańcuszek skomplikowanego systemu restytucji, czyli przywracania przyrodzie zagrożonego wyginięciem gatunku. To jest dopiero ekstra magnes, bijący na głowę wszystkie inne atrakcje! Ale to jeszcze nie wszystko…. . W Będowie budowana jest z mozołem prywatna przystań dla łodzi, w Nietkowicach specjalnie nic ciekawego nie widzę, ale za to zapomniane przez Boga i ludzi Bródki, mają niesamowitą szansę na rozwój. Około 10 lat temu gmina wydała folder w którym „położone wśród dziewiczej natury Bródki, kreowane były na znakomite miejsce na ośrodek rekreacyjny dla wędkarzy i grzybiarzy”. Mowa tu o 6.53 ha działce przylegającej do kanału i leżącej na obrzeżu Bródek, od strony Nietkowic. Minęło 10 lat i nie zrobiono w tej sprawie dosłownie NIC! Zmierzam do tego, że do idei wykorzystania tego terenu należałoby wrócić, to znaczy podzielić go na działki rekreacyjne przeznaczone do nabycia przez osoby fizyczne czy prawne, z uwzględnieniem jednej centralnej działki na nieodpłatne przekazanie inwestorowi który zobowiąże się do wybudowania niewielkiego turystycznego hoteliku, baru i stosownego zaplecza. Powinno być również przewidziane miejsce na pole namiotowe dla mniej zamożnych, jedno lub kilkudniowych turystów. Radni z Klubu Radnych Niezależnych niewątpliwie pochylą się nad tym problemem i zrobią wszystko co w ich mocy, aby wypowiedziane nie przez Nich 10 lat temu słowa, wprowadzić w czyn. W tej sprawie osobiście i niezwłocznie złożę wniosek o sporządzenie Planu Zagospodarowania Przestrzennego tego terenu. Rozlany w tym miejscu Kanał Ołobok stanowi super dzikie i zasobne w ryby łowisko i jest prawdziwą Mekką dla wędkarzy. Oprócz dziewiczej przyrody, ciszy i spokoju, okoliczne lasy obfitują w nieprzebrane gatunki grzybów które można zbierać dosłownie koszami. Problem nienależytego wykorzystania tego miejsca niewątpliwie związany jest z całkowitym brakiem jakiejkolwiek infrastruktury turystycznej. Warto zauważyć, że zagospodarowanie tego terenu stworzyłoby również atrakcyjne miejsca pracy dla mieszkańców Bródek. Wzdłuż Kanału Ołobok nad którym działka jest położona, na terenie naszej gminy znajduje się kilkanaście oryginalnych obiektów hydrotechnicznych /niektóre zachowane w bardzo dobrym stanie/, a także istnieje cały system bunkrów, umocnień i okopów strzeleckich z okresu II Wojny Światowej, będących pozostałością po południowym odcinku Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Fortyfikacje te, bunkry i obiekty hydrotechniczne są mało znaną i jak dotychczas, nie wykorzystaną atrakcją turystyczną. Jeśli dodamy do tego spływy kajakowe Kanałem Ołobok z Niesulic, od jeziora Niesłysz do Odry , oraz spływy kajakowe kajakami tradycyjnymi oraz canoe, a także pontonami z Cigacic do Radnicy, z "suchym portem" w SYCOWICACH /!!/, to mamy obraz mojej wizji turystycznego zagospodarowania Zaodrza…. . Skoro Bródki znajdujące się w południowo wschodniej części Zaodrza i leżące na już ukształtowanej trasie rowerowej: Zielona Góra – Sycowice, mają jak najbardziej szansę na wykorzystanie „znakomitego miejsca na ośrodek rekreacyjny dla wędkarzy i grzybiarzy”, to Sycowice położone w północno zachodniej jego części z przelotową drogą wojewódzką, a co za tym idzie bardzo dobrymi połączeniami ze Słubicami, Frankfurtem i Gubinem /zagranica!/, oraz Poznaniem, Wrocławiem i Gorzowem Wielkopolskim, mają znacznie łatwiejszy kontakt z „cywilizowanym światem”. Warto w tym miejscu zauważyć, że trasa rowerowa Zielona Góra Góra - Sycowice ukształtowała się samoistnie przy zerowym „zabezpieczeniu logistycznym”. Sycowice dysponując „magnesami” o których wspomniałem wcześniej, mają również niebagatelną szansę na rozwój turystyki wiejskiej. Turyści nie lubią siedzieć w jednym miejscu, stąd też współpraca pomiędzy wszystkimi zaodrzańskimi wsiami byłaby ze wszech miar wskazana i pożyteczna. Pozostaje jedynie dołożyć wszelkich starań do turystycznego zagospodarowania terenu i dążyć do wykorzystania niepowtarzalnej szansy „oszlifowania” tych walorów i „magnesów”, które posiadamy w Sycowicach i na całym Zaodrzu.

Cezary Woch

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

14 komentarzy do artykułu “Wśród bunkrów, danieli i żubrów…”

  1. Ewa

    … i dalej promem ( atrakcja? dla dzieciaków super !) do Czerwińska. Tu może na obiad ? kawę ? i spacer nad zalewem z karmieniem kaczek i łabędzi.
    Na Kaszubach taka agroturystyka już działa i to z pełnym rozmachem. Jest to sposób na życie, pracę, zagospodarowanie pomieszczeń w domach. Fakt trzeba robić to profesjonalnie, pokazowo. Aby podjąć taką działalność należy uczestniczyć w kursach, zainteresować się dotacjami, pomyśleć o oryginalnym jadłospisie itp. Może być to interes rodzinny ( i tak często bywa), każdy zajmuje się tym co lubi i potrafi.
    Zachęcam, a efekty i te finansowe na pewno będą. Pozdrawiam Mieszkańców Zaodrza, a Panu Cezaremu gratuluję artykułów na temat turystyki na Zaodrzu.

  2. mic

    Daremne Wasze wysiłki i dalekosiężne plany rozruszania
    Zaodrza .
    Dopóki u steru będzie ekipa rządząca z burmistrzem P.Iwanusem na czele, dopóty wszystkie mądre pomysły będą torpedowane lub niewspierane.
    Posłużę się tu przykładem własnego podwórka .
    W 2004 roku postanowiłem uruchomić prywatną
    „Przystań Kajakową ” w Nietkowie na kanale Zimny Potok.
    Po długim marażmie jaki opanował Nietków , pomysł z kajakami wypalił .
    W początkowym okresie było duże zainteresowanie tą formą wypoczynku .
    Liczyłem na to , iż w ślad za tym pójdą inni mieszkańcy i rozwinie się agroturystyka w Nietkowie.
    Niestety ten pomysł nie trafił na podatny grunt , bo nikt się tym nie zaiteresował , ani mieszkańcy , ani
    Rządzący Gminą .
    Śmiem twierdzić , iż Rządzącym , a szczególnie Burmistrzowi zależalo na tym, by moje przedwsięzięcie
    spaliło na panewce i tylko dlatego , że to nie był Jego pomysł.
    Z tego wszystkiego mam satysfakcję taką , że Burmistrza
    P. IWANUSA nie będzie , a Przystań Kajakowa zostanie !

  3. Andrzej

    Kolego mic coś jest na rzeczy, bo chyba masz rację. Właśnie burmistrz wstrzymał proces zmierzający do wydania książki „Drogi do Domu…”, pod pretekstem braku funduszy…. . Wiewiórki podpowiadają, że zadecydowało o tym kto ją napisał i kto promował, że to zemsta za KRN, bo 7-8 tysięcy za wydanie to pikuś tym bardziej, że wkład własny gminy byłby około 20-25%.

  4. Krzysiek

    Kontynuując myśl autora można przecież przeprawić się na drugi brzeg Odry z wykorzystaniem kładki na moście kolejowym (jak już kładka powstanie) i odwiedzić Nietków. Miejscowość duża, zadbana, z pięknym parkiem i wieloma atrakcjami. Można zobaczyć Arboretum, popływać kajakiem, zjeść kiełbaskę z ogniska, a wracając odwiedzić bunkry nad Odrą. To są wspaniałe tereny na wycieczki jednodniowe i weekendowe. Mamy dużo atrakcji, ale trzeba je rozpropagować.
    Bardzo wiele zależy jednak od mieszkańców. Dzisiaj nikt nie przyjedzie do miejscowości zaniedbanej. Trzeba wspólnymi siłami budować przyjazną atmosferę dla turystów. Pomagać im, podpowiadać co mogą zobaczyć, zachęcać do powrotu. Tego nie zrobi się z dnia na dzień, a i wody w Odrze sporo upłynie, przekonany jednak jestem, że warto!!! Zapał mieszkańców i wiarę w sukces należy podsycać, wzmacniać i ja to czynię: Panie Cezary – tak trzymać i nie poddawać się!!!
    Pozdrawiam serdecznie całe Zaodrze:)

  5. Marek

    Cudownie – sprawy ruszają. Dyskusja na forum sycowice.net jest bardzo interesująca i znacząca. Wraz z tą dyskusją i podejmowanymi małymi działaniami już zmieniły sie oceny mieszkańców „Zaodrza” na korzyśc tego kierunku rozwoju wsi nadodrzańskich.Rozwój turystyki to ważne źródło dochodów w sferze usług z szansą na sukces. Mało tego w tej dziedzinie w stosunku do innych dziedzin gospodarowania nakłady w stosunku do zysków są porównywalnie najmniejsze ale jednak wymagają środków finansowych i to dużych jak na możliwości finansowe mieszkańców. Dlatego też konieczna jest do wykonania określona praca zespołowa jako czynnik twórczy – wkład własny. Ja widzę jedyną drogę do osiągnięcia postulowanych w tej dyskusji celów poprzez ukierunkowane działania już istniejących stowarzyszeń a jest ich kilka – aby dyskusję w tym temacie przenieśc na płaszczyznę realizacji, w systematyczne i metodyczne działane ukierunkowane na cel: rozwój turystyki na „Zaodrzu „, lub powołanie nowego stowaryszenia osób fizycznych i prawnych oraz partnerów biznesowych w tym uczelnie kształcące specjalistów z zakresu turystyki i rekreacji np. PWSZ Sulechów. Ponadto informuję, że nie jestem zwolennikiem atakowania nikogo – bo nigdy nie wiadomo kiedy może dziś atakowany byc jutro sprzymierzeńcem i dajmy wszystkim szansę zachowując prawa autorów małych ale jednak dokonań, które składają się na wzrost potencjału Zaodrza i zmiany sopsobu postrzegania problemów z tym związanych.Szukajmy sprzymierzeńców, nie twórzmy przeciwników bo zadanie jest ważne i znaczące. Ponadto,to że turystyka to szansa mało już kto wątpi ale pozostają jak zwykle pytania i decyzje: Czy rozwijamy turystykę ?, Jak to się robi? Kto to zrobi? Kto nas w tym wesprze ? Skąd pieniądze ? itd. No i program rozwoju turystyki na Zaodrzu. PAMIĘTAJMY, ŻE DO 1945 ROKU mieszkańcy wsi Zaodrza zarabiali na turystyce!!!Jak wtedy tak i dziś Zaodrze jest atrakcyjnym miejscem w tym dla mieszkańców prężnej aglomeracji berlińskiej i okolicznych miast bliskich wsiom Zaodrza. Dostępnośc turystyczna z uwagi na system dróg w tym i wodnych, istniejących i tworzonych zasobów wsi Zaodrza gwarantuje sukces. Powodzenia

  6. Marzena

    Kondycja turystyczna Zaodrza jest taka sama jak w pozostałej części gminy. Budującym jest fakt , że taki stan rzeczy nie jest obojętny wszystkim jej mieszkańcom .Nadarza się wyjątkowa możliwość,aby to zmienić. Przyniesie to korzyści nie tylko inwestorom ,ale również dla całej gminy, poprzez dodatkowe miejsca pracy, wpływy z tytułu ruchu turystycznego ,inwestycji związanych z zagospodarowaniem turystycznym i inne. Niestety jedna osoba nie jest wstanie sama to udźwignąć do tego potrzebne są działania podjęte przez szereg osób .Na realizacje tych inwestycji potrzeba również trochę czasu. Można , więc zacząć od wycieczek szkolnych do Sycowic , Gryżyńskiego Parku Krajobrazowego .Warto było by posiadać punkt z pamiątkami ,salę z bufetem gdzie można kupić kanapkę, napój itp. Wygospodarować miejsce na pole namiotowe parking no i niezbędne są szlaki piesze i rowerowe. Wierzę ,że propozycje przedstawione przez pana Cezarego nie pozostaną bez echa i w najbliższym czasie rozpocznie się jej realizacja ,co w dużym stopniu poprawi również atrakcyjność naszej gminy.

  7. Ewa

    Miło mi poinformować, że powyższy artykuł został opublikowany w dzisiejszej Gazecie Lubuskiej. Gratuluję!

  8. mic

    Panie MARKU !
    Naprawdę wierzy PAN w to ,iż wśród dotychczasowych przeciwników rozwoju agroturystyki w gm. Czerwieńsk można znależć sprzymierzeńców ?
    Czy można liczyć na zmianę frontu w postępowaniu głównego hamulcowego w EKIPIE P.Iwanusa – radnego
    z Nietkowa Kazimierza RUSZLA ?
    Obawiam się , iż na tego typu ludzi liczyc nie można,
    gdyż przez lata robił wszystko , by zdrowe inicjatywy niszczyć , przy wsparciu pryncypała .
    Dla przykładu posłużę się perypetiami z moją Przystanią Kajakową .
    Dla radnych z Nietkowa K. RUSZLA i P. KOZŁOWSKIEGO (z poprzedniej kadencj)-Przystań była solą w oku i robili wszystko, by mnie zniszczyć.
    Podobne kroki poczynili z moim bratem udaremniając powstanie drugiego miejsca rekreacji nad kanałem Zimny Potok .
    Nadal Pan twierdzi , że na takich ludzi można liczyć ?
    Bo ja nie !

  9. bezpośredni

    MIC , prawda w tym co mówisz jest całkowita , a że czytają to forum to świadczy artykuł w gazetce U NAS.

    Co do rozwoju agroturystycznego w w naszej gminie to też masz rację , więc mój apel do dziennikarzy i tp. co czytają forum później przedstawiają to w gazetce:

    -PRZEDSTAWCIE PLAN NA STWORZENIE MIEJSC PRACY I WYKAZ ATRAKCJI W NASZEJ GMINIE KTÓRE BY ZAINTERESOWAŁO DZIAŁ TURYSTYCZNY

  10. Paweł

    Co do gazetki U Nas to to już nie gazetka gminna tylko szkolna redakcja.Widać totalnie spoczęła na życiu szkoły i zamiast pisać o gminie , gminnych problemach czy atrakcjach turystycznych to pisze co róż pełno artykułów o szkole to gimnazjum to podstawówka za miast U Nas to powinna zmienić tytuł na Gazetka szkolna… I potem dziwota że nikt o gminie nie wie jaki ma potencjał turystyczny lub co się dzieje po prostu Gniot Gminny

  11. anna

    panie cezary wszystko super ale troche pan przesadza z wychwalaniem sie kazdy jeden opis nalezy do pana o komentarze do dwuch trzech osob dlaczego tylko pan wpuszcza na ta strone wlasne opowiadania kiedys wyslalam do pana na mail dwie ciekawe historie z prosba o wpuszczenie tego na sycowice net ale nawet pan mi nie odpisal to moze warto zmienic nazwe zamiast sycowice. net to strone zmienic na cezary woch.net bo wrzuca pan tu wlasne historie a jesli strona zaczyna sie od sycowic to uwazam ze mamy prawo opisywac rowniez swoje ciekawe historie i pewnie tego komentarza administrator nie zamiesci poniewarz pan sie na to nie zgodzi ciekawe dlaczego? niektore z komentarzy kytore zwracaja panu grzecznie uwage rownierz nie sa wpuszczane dlaczego? Dlaczego pan probuje sie wywyrzszac przeciez niczym pan sie nie rozni od ludzi ktorzy mieszkaja u nas na wsi bardzo prosze o odpowiedz i czekam az zamiesci pan moje artykuly ktore wyslalam na panskiego maila pierwszy ktory wyslalam to bylo w pazdzierniku artykul dotyczyl bunkrow gdzie rownierz dolonczone byly fotografie a drugi artykul dotyczyl strusi ktory wyslalam panu tego roku w styczniu. Czekam na odpowiedz i zamieszczenie moich artykulow. pozdrawiam

  12. Grzegorz

    Pani Anno, Pani wypowiedź skierowana jest do Cezarego Wocha – administratora strony i właściciela domeny sycowice.net Nie czyta Panu uważnie komentarzy, które pojawiają się na stronie. Kilka dni temu w napisałem w tym komentarzu kto zarządza stroną. Widać, nie dotarło…
    Jeśli chodzi o zamieszczanie artykułów, to pierwszym wpisem na tej stronie (który pojawił się 26 marca 2009 r.) był wpis, w którym podałem adres email, na który należy przesyłać teksty oraz zdjęcia. Zapraszam do zapoznania się z jego treścią – KLIK lub z informacjami o stronie. Jeśli docierały do mnie maile z Chin i Afganistanu, to bez problemu powinny dotrzeć od Pani z Sycowic… Wystarczy spróbować.
    Jeśli Pani artykuł nie będzie naruszał regulaminu (zwłaszcza punkt 3), to na pewno pojawi się na stronie. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  13. Cezary

    Łaskawa Pani Anno! Pani komentarz ubawił mnie do łez 🙂 i jeszcze Pani powiem, że skoro Grzegorz, niespotykanie spokojny człowiek, który tu się bardzo rzadko odzywa, napisał odpowiedź na Pani komentarz wcześniej niż ja to uczyniwszy, to znaczy się, że chłopa Pani nieźle wkurzyła… 😉 . Ponieważ skręcają Panią jakieś boleści, to nich Pani prosto z mostu wywali, w czym to ja się tak przechwalam….? Ale Łaskawa Pani, napisz to tak punkt po punkcie. Sycowice .net czyta bardzo wielu ludzi, nawet w gminie czytają, no to sobie pogląd wyrobią, kto tu ma rację : Łaskawa Pani, czy też ja 😉 . Ciekaw jestem też, dlaczego ten Pan Cezary tak Panią boli?? 🙂 . A na przyszłość, to słowo Pan i Cezary proszę pisać z dużej litery, kaprys taki mam 🙂 . Również niech Pani napisze czymżesz to ja się tak wywyższam, ale z teorią takich samych żołądków to niech Pani nie wylatuje… ! Wie Pani, ażeby „wpuścić” coś na sycowice.net, to najpierw należy coś sensownego napisać, a ja jak babcię kocham żadnego tekstu, czy co nie daj Boże dwóch, od Łaskawej Pani nie otrzymałem…. . Ale, ale, mam jednak nadzieję, że takie wiekopomne dzieła – artykuły, ma Pani zapisane w swoim komputerze i nie będzie to żadnym problemem wysłać je ponownie, wtedy natychmiast Grzegorz chociażby dla spokojności, na witrynę wstawi. Ale wie Pani, ludzie różne są, taki dajmy na to przekręt Cezary, na złość nie „puści” na sycowice.net i co? Na to też jest rada, wysłać listem poleconym za potwierdzeniem odbioru i w ślepia Pani prawdę wykłuje! A gdyby i to nie pomogło, to założyć swoją stronę anna.net i „wpuszczać” tam, co tylko się da… . Przecież to takie proste i na dodatek wszystkie równie jesteśmy, no nie??? Powodzenia 🙂

  14. Adam

    Pan Cezary ma większą część artykułów ale inni też piszą. Ja swoje artykuły zawsze wysyłam do Pana Cezarego a nie do administratora i jeszcze się nie zdarzyło, żeby nie opublikowano. Może ma Pani Ania zły adres meilowy i wiadomości nie dochodzą.

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.