Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Nasza organistka…

organy

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Kiedy dwa i pół roku temu postanowiłem do sycowickiego kościoła sprowadzić organy i zaprosić do współpracy jakiegoś organistę, sprawa okazała się być dość skomplikowana. Same organy są cennym instrumentem i zdobycie ich bez odpowiedniej gotówki graniczy nieomal z cudem, ale że cuda się zdarzają, ten piękny instrument stanął wkrótce na kościelnym chórze... Sprawą znacznie trudniejszą okazało się „zdobycie” organisty... W bardzo wielu kościołach w Polsce niestety brak jest tych „kościelnych” muzyków, co staje się zjawiskiem coraz bardziej powszechnym. O ile w miastach księżą radzą sobie nawiązując kontakty z jakimiś osobami które doraźnie „świadczą usługi” w kościele, o tyle w środowisku wiejskim z oczywistych powodów problem staje się prawie nie do rozwiązania. Nabiegałem się sporo, ale miałem wiele szczęścia bo w czasie tych moich poszukiwań dowiedziałem się przypadkowo, że w Pomorsku gra i śpiewa w kościele bardzo fajna dziewczyna... W taki oto sposób trafiłem do Pani Magdaleny Szalpuk, a kiedy w pomorskim kościele posłuchałem jeszcze Jej gry na organach i śpiewu w towarzystwie niewielkiego chórku, pomyślałem sobie, że jest to TO czego poszukiwałem... Pani Magda okazała się być osobą bardzo miłą i kontaktową, a co więcej zgodziła się grać w sycowickim kościele. Dzisiaj nikt w Sycowicach nie wyobraża sobie aby niedzielne msze odbywały się bez pięknego śpiewu i gry Pani Magdy. Kiedy zdarza się rzadko, że z różnych przyczyn nie może do nas dojechać, muszę „spowiadać” się przed wiernymi dlaczego do tego doszło… . Dowiedzmy się czegoś więcej o tej miłej, skromnej i utalentowanej osobie. C.W. Pani Magdo, proszę powiedzieć skąd się Pani „wzięła” w Pomorsku? M. Sz. Jest to trochę dziełem przypadku, ponieważ pochodzę ze Słubic, ale właśnie tam poznałam mojego męża - prowadził tam treningi aikido na które uczęszczałam. Fascynacja tą sztuką „rozszerzyła” się na osobę prowadzącego, no i w konsekwencji po ślubie zamieszkaliśmy Pomorsku…. . C.W. Skąd zainteresowanie muzyką, a w szczególności grą na organach? M. Sz. Muzyką interesowałam się od zawsze. Najpierw była szkoła muzyczna w klasie skrzypiec, a później schola parafialna i zespół. Zawsze lubiłam śpiewać i uczyć się gry na instrumentach. Po skrzypcach była gitara, a później gitara basowa. Brakowało jeszcze klawisza, więc zaczęłam naukę gry na pianinie, a później na organach. Jako, że zawsze kościół był mi bliski, a w Pomorsku nie było nikogo kto grałby na mszy niedzielnej – podjęłam się tego wyzwania, choć musiałam poczekać na zmianę proboszcza, gdyż poprzednik nie był zainteresowany oprawą muzyczną mszy 🙁 C.W. Dojeżdżając do Sycowic zadaje sobie Pani wiele trudu… M. Sz. Dla mnie jest to swego rodzaju „misja”- myślę, że skoro jakoś radzę sobie ze śpiewem i graniem – to powinnam to robić. Rola organisty to ubogacenie liturgii jak i ułatwienie modlitwy wiernym i mam nadzieję, że udaje mi się tą rolę spełniać. To dla mnie również swoiste świadectwo wiary. Dlaczego Sycowice? Zaczęło się od pytania i prośby ze strony Pana Sołtysa Sycowic, a ja się zgodziłam. A ponieważ przywiązuję się do miejsc i ludzi, staram się przyjeżdżać, mimo różnych utrudnień i zmian w godzinach mszy w mojej parafii – oczywiście dzięki uprzejmości Waszego ks. Proboszcza, który zmienia w razie potrzeby godziny mszy w Sycowicach 🙂 Ja po prostu kocham grać i śpiewać. C.W. Czy zainteresowania Pani ograniczają się tylko do muzyki kościelnej? M. Sz. Moje zainteresowania nie ograniczają się tylko do muzyki kościelnej. Słucham różnej muzyki i staram się „być na bieżąco”. Prowadzę też w Nietkowicach dwa zespoły świeckie, które reprezentują wioskę na różnych festynach, a także przeglądach piosenek. C.W. Czy młodzież jest zainteresowana propozycjami Wiejskiego Domu Kultury w Nietkowicach? M. Sz. Dzieci i młodzież z Nietkowic jest zawsze zainteresowana propozycjami naszej świetlicy. Zaczynając pracę nie spodziewałam się początkowo takiego odzewu – ale jestem mile zaskoczona. Młodzież chętnie angażuje się we wszystkie inicjatywy, zarówno wycieczki, jak i zajęcia muzyczne, taneczne, a także w przygotowywane przedstawienia. C.W. Czyli nie jest prawdą, że młodzież preferuje jedynie dyskoteki? M. Sz. Myślę, że dzieci i młodzież bardzo chętnie spędzają czas na świetlicy. Niektórzy lubią śpiewać, inni tańczyć. Grywamy wspólnie w tenisa stołowego i bilarda, a czasami wpadają po prostu posiedzieć, porozmawiać i zapytać co słychać. Dyskotek raczej u nas nie ma, a zabawy przeważają w okresie letnim podczas festynów. Są oczywiście bale karnawałowe-obowiązkowo w przebraniach, a w tym roku po raz pierwszy odbył się taki bal dla dorosłych i wszyscy bawili się fantastycznie. Od niedawna nasza świetlica, dzięki wsparciu Pana Burmistrza i Sołtysa Nietkowic, wzbogaciła się o wiele nowych rzeczy, m.in. piłkarzyki, darta, nowy sprzęt grający, mikrofony i wiele gier dla dzieci i młodzieży – myślę więc, że teraz będzie się pracowało jeszcze łatwiej z istniejącymi tutaj grupami, a dzieciaki tym chętniej będą spędzały czas w świetlicy. C.W. Kiedy Pani słucham jest mi trochę przykro, że takiej młodzieżowej aktywności nie widzę w Sycowicach, a bardzo bym chciał aby razem z Panią na kościelnym chórze pojawiła się jakaś chociażby niewielka grupka 3-4 młodych osób, które przyczyniły by się do wzbogacenia liturgii i zaśpiewały nie tylko dla siebie, ale i dla nas wszystkich. M. Sz. To właśnie o czym Pan teraz mówi, młodzież musi sama zrozumieć i poczuć sercem. Musi zdać sobie również sprawę z tego, że żyje w określonej społeczności która od tej właśnie młodzieży oczekuje dobrych i pozytywnych uczynków. Na siłę nic nie da się zrobić… . C.W. Pani Magdo, serdecznie dziękuję za tą garść informacji która przybliży czytelnikom sycowice.net Pani sylwetkę. Życzę wiele szczęścia w życiu osobistym, nieustającego zapału i nowych pomysłów, a w Sycowicach w każdą niedzielę będzie Pani bardzo oczekiwanym i miłym gościem. M. Sz. Dziękuję za te miłe słowa i serdecznie pozdrawiam wszystkich mieszkańców Sycowic.

Cezary Woch

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.