Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Radnickie sielanki w kwitnących kolorach

Pocztówki malarza

źródło zdjęcia: Heimatgrüβe

Radnickie sielanki w kwitnących kolorach Pocztówki malarza Böttger przykryły okolicę na początku roku 1945 Rädnitzer Idyllen in blühenden Farben Kunstmaler Böttgers Karten bedeckten Anfang 1945 die Gegend Czytelnik „Heimatgrüβe” Wolfgang Rieckhoff, zamieszkały teraz przy Geranienweg 7w 7515 Linkenheim, nie mieszka w okręgu Krośnieńskim, ale jest bardzo związany z wioskami szyprów i przede wszystkim z Będowem poprzez swoje wizyty. Zbiera on materiały dotyczące tej okolicy i studiuje książki, które traktują o Krośnie i okolicy. Jakiś czas temu przysłał on do redakcji kolorowe, akwarelowe pocztówki, przedstawiające motywy z okolicy radnickiego dworca. Obrazy powstały według romantycznego „stylu wspomnień ojczystych”. „Heimatgrüβe” drukuję więc przykład. Można na nim ujrzeć owce, piekarnię i budynek w konstrukcji ryglowej. Malarz upodobał sobie szczególnie ostatni motyw, obecny na wielu pocztówkach. Według doniesień wieśniaka Hansa Strecha budynek o konstrukcji ryglowej istnieje w okolicy rewiru leśnictwa Szklarka Radnicka. Był on wbudowany częściowo w zbocze, otoczony drzewami i było w nim bardzo chłodno. Dlatego też był on używany jako piwnica i magazyn. Mieszkaniec wsi, Strech pokusił się również o podanie pochodzenia kolorowych obrazków. Pod koniec lat 30. i w czasie wojny zostały one wykonane przez berlińskiego malarza Bruno Böttger, jak podaje Strech. Był on dobrze znany jako letnik u leśniczego Hindenburga i jego rodziny. Obok widoków przedstawiających rewir leśniczy Szklarka Radnicka i budynek o konstrukcji ryglowej, które wyszukał pan Rieckhoff, istnieją jeszcze w jego kręgu rodzinnym kartki z jeziorem (Geludsee) i młynem (Rotmühle). Gdy wydarzenia wojenne nawiedziły okręg krosnieński, według doniesień matki Strecha, bomba lotnicza trafiła Wolankę Sycowicką (Hammekrug), gdzie następnie rozszalał się pożar. Dachy okolicznych budynków spłonęły. Rzeczy malarza Böttgera również. Kolorowe i częściowo wilgotne od deszczu pocztówki przykryły wówczas okolicę.

Tłumaczenie: Aneta Sopoćko. Wybór tekstów: Cezary Woch

Zobacz oryginał dokumentu

Tagi:

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.