Drukuj artykuł Drukuj artykuł

Wizyta w Sankt Petersburgu

Sankt Petersburg

źródło zdjęcia: L.W.

Do Sankt Petersburga przyleciałam z grupą dyrektorów szkół późnym, styczniowym popołudniem.

Znaleźliśmy się nad brzegami skutej lodem Newy. Przeczuwaliśmy, że obok wypełnianej misji będzie to jedno z najsilniejszych wrażeń podróżniczych, bo wiąże się ono z Puszkinem i Mickiewiczem, z Balzakiem i Dostojewskim, z Błokiem i Witkacym.

Sankt Petersburg założony w 1703 roku przez cara Piotra Wielkiego, to miasto zbudowane na wodzie, po dziesięciu latach stało się stolicą imperium rosyjskiego. Zyskało sławę jednego z najpiękniejszych miast Europy, położone nad Newą, którą spina ponad 700 mostów, nazywane jest często Wenecją Północy.

Ciekawi miasta, rozpoczęliśmy prawie zaraz zwiedzanie. Niedaleko hotelu Moskwa, gdzie zamieszkaliśmy wznosi się ławra Aleksandra Newskiego, miejsce pochówku wielu wybitnych artystów, kompozytorów i architektów. Są tu groby kompozytorów Michaiła Glinki, Piotra Czajkowskiego, Modesta Musorgskiego, Nikołaja Rimskiego – Korsakowa, poety Iwana Kryłowa, pisarza Fiodora Dostojewskiego. Sam klasztor ufundował Piotr I w miejscu, gdzie w 1240 r. książe Aleksander Newski pobił Szwedów. Za zwiedzanie grobów pobierana jest opłata.

Poruszaliśmy się główną arterią miasta Newskim Prospektem, wzdłuż której podziwialiśmy różnorodność wspaniałych budowli: barokowy pałac Stroganowa, klasycystyczny sobór Kazański, z wysoką 80 metrową kopułą i masywnymi kolumnami z różowego granitu, secesyjny Dom Książki, neobarokowy pałac Biełosielskich – Białozierskich, Gostinyj Dwór – największy bazar Petersburga, Pałac Aniczkowski – zimową rezydencję carów i wiele innych. Przy przechodzeniu na drugą stronę kilkupasmowej ulicy, nawet na zielonym świetle, bardzo trzeba uważać, bo kierowcy nie respektują żadnych przepisów drogowych.

Wszystkich nas zachwyciła Cerkiew Spas – na – Krowi. Powstała w miejscu, gdzie zabito cara Aleksandra III w 1881 r, otwarta po 20 latach konserwacji w 1998 r. Wspaniałych pięć kopuł, a także 7000 m2 mozaiki zdobiącej cerkiew, liczne misterne detale czynią budowlę iście bajkową.

Następnego dnia, zaraz po śniadaniu udaliśmy się autokarem na wycieczkę po tym niesamowitym mieście. W trakcie zobaczyliśmy najważniejsze zabytki miasta. W pewnej odległości na wschód od centrum miasta, w dzielnicy Smolny olśnił nas sobór Smolny i budynki monastyru, zaprojektowane przez Rastrellego, a ufundowany przez carową Elżbietę, w którym chciała osiąść po zakończeniu panowania. Obok mogliśmy zobaczyć Instytut Smolny, kiedyś Instytut Panien Szlachcianek, stąd Lenin dowodził zamachem stanu i tutaj w czasie rewolucji mieszkał i pracował. Minęliśmy Kawiarnię Literacką, związaną z Aleksandrem Puszkinem, najwybitniejszym poetą rosyjskim. Stąd Puszkin wyszedł na pojedynek z d’Anthesem w 1837 r. Bywali tu także Fiodor Dostojewski i Michal Lermontow.

Podziwialiśmy z autokaru Nabrzeże Pałacowe z majestatyczną architekturą. Uwagę zwraca 407 metrowa fasada Admiralicji. Dominuje złocona iglica z wiatrowskazem w formie fregaty. Jest ona symbolem miasta.

Złota kopuła Sobóru św. Izaaka, na pokrycie której zużyto 100 kg złota, góruje nad eleganckimi fasadami domów na nabrzeżu Newy. To jedna z największych świątyń świata.

Na Placu Dekabrystów stoi posąg Piotra I, z dedykacją „Piotrowi Pierwszemu Katarzyna Druga”. Wykuwał go przez 12 lat francuski rzeźbiarz Etienne Falconet z jednego granitowego bloku. Dzięki poematowi epickiemu Aleksandra Puszkina posąg nazywany jest Jeźdźcem Miedzianym.

Następnie pojechaliśmy na Wyspę Wasiljewską, największą w mieście spośród 40 wysp i wysepek. Przywitały nas ceglaste kolumny rostralne, dawne latarnie morskie, ozdobione dziobami okrętów. Cztery ogromne postacie u podstawy symbolizują rosyjskie rzeki: Newę, Wołgę, Dniepr i Wołchow. Obok znajduje się Muzeum Marynarki Wojennej z alegorycznym bogiem mórz Neptunem ze świtą.

Są tu instytucje naukowe. Tutaj mieliśmy okazję zobaczyć główne budynki Akademii Nauk i Uniwersytetu Petersburskiego, które mieszczą się w barokowym gmachu długości ponad 400 metrów zwanego Dwanaście Kolegiów. Tutaj studiował Lenin, a wykładał w swoim czasie chemik Dymitr Mendelejew oraz fizjolog Iwan Pawłow. Przed kolegiami stoi pomnik wszechstronnego geniusza Michaiła Łomonosowa.

Pieszo przez most, przy 18 – stopniowym mrozie doszliśmy do twierdzy Pietropawłowskiej, będącej pierwszą budowlą miasta wzniesioną na Wyspie Zajęczej na rozkaz cara Piotra I Wielkiego. Tutaj najcenniejszym zabytkiem architektonicznym jest Sobór Piotra i Pawła, ze złoconą 122 metrową iglicą, zwieńczoną aniołem z krzyżem. Znajdują się tutaj groby carów z dynastii Romanowów, a dobudowana kaplica grobowa jest miejscem pochówku wielkich książąt zastrzelonych przez bolszewików w 1919 r, a także wielkiego księcia Włodzimierza, który zmarł na emigracji w 1992 r. Naszą uwagę zwracały żyrandole, kolumny z imitacji marmuru i barokowe arcydzieło – ikonostas wykonany z drewna, złocony, zamknięty łukiem triumfalnym.

Po opuszczeniu twierdzy, skrzypiąc butami na śniegu, kolejnym mostem przeszliśmy przez Newę, zdążając do zabytkowego krążownika Aurora, gdzie opędzając się od handlarzy futrzanych czapek i kawioru wykonaliśmy kilka zdjęć. Nie do wiary, że tak dawno, odpowiadając na lekcji historii o wybuchu rewolucji październikowej, niezależnie od stopnia przygotowania fakt, że krążownik dał sygnał do szturmu na Pałac Zimowy znany był każdemu. Dzisiaj mogliśmy go zobaczyć.

Następnego dnia pojechaliśmy z wizytą do Szkoły nr 226 im. Adama Mickiewicza. Przed szkołą stoi pomnik naszego wieszcza. Gdzież jeszcze są ślady Mickiewicza? Znał je dobrze Jarosław Iwaszkiewicz, który pisał:
…„Plac sztuk i Michajłowski Ogród. Rok 1828 – 1829 spędził Mickiewicz w Petersburgu w pełnym rozkwicie młodości. Przy tym placu oddychał pełnią życia, twórczości, oglądał się na tylko co stworzone Sonety krymskie, Sonety erotyczne, Konrada Wallenroda, Czaty, Trzech Budrysów – wszystko w tonacji majorowej. Tu mijały najpełniejsze, najradośniejsze chyba dni pana Adama. Na tym placu i na tej ulicy mówił po francusku, a siostrzenica Puszkina drwiła, że miał bardzo zły akcent, tu wsadzał Szymanowską do dworskiej karety, kiedy jeździła do Zimowego Pałacu na lekcje, których udzielała Wielkiej Księżnej Marii, najmłodszej córce Mikołaja I.

Pierwszy przyjazd Mickiewicza w 1824 r, po straszliwej powodzi, na rok przed rewolucją dekabrystów, odcisnął się w naszej literaturze takim utworem, jak Ustęp Dziadów Część III, utworem bardzo osobliwym i całkowicie z Petersburgiem związanym. Wiersze są obrazkami północnej stolicy.

Tutaj Puszkin czytał Mickiewiczowi swój poemat Połtawa”…

Zwiedzana szkoła liczy 480 uczniów, trzy oddziały szkoły podstawowej i piętnaście szkoły średniej. Właśnie tutaj odbywa się nauczanie języka polskiego. Miło nam było zobaczyć w gabinecie polonistycznym: plansze z polską gramatyką, gazetki ścienne, gdzie między innymi umieszczono portrety Jana Pawła II, Wisławy Szymborskiej, a także biblioteczkę z polskimi książkami.

Dyrektorzy poznańskich szkół wykazywali duże zainteresowanie pracą szkoły noszącej imię naszego wieszcza. Pytaniom nie było końca. Dotyczyły one organizacji szkoły, sposobu finansowania, udziału rodziców w życiu szkoły, zajęć pozalekcyjnych, trudności kadrowych.

Nas pytano, czy w polskich szkołach jest język rosyjski, czy wiemy kim był Puszkin, czy znamy literaturę rosyjską?

Po wizycie w szkole wszyscy uczestnicy spotkania przejechali do Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej. Czekał na nas Minister Pełnomocny Rzeczypospolitej Polskiej w Sankt Petersburgu, Konsul Generalny Eugeniusz Mielcarek. W kilkunastominutowym wystąpieniu podkreślił związki Petersburga z Polską. Między innymi powiedział:
„…Petersburg – słowo i miasto magiczne. Powstało z niczego, siłą myśli, woli i energii Piotra I. 300 lat to w historii świata okres bardzo krótki.

Trzy wieki istnienia Petersburga związane są ściśle z losami Polski i Polaków – dramatem narodu polskiego, który utracił na 123 lata swoją niepodległość wolą i agresją zaborców. W epoce tej była więc rosyjska stolica wielkim świadkiem tragedii Polaków, którzy dzielili swoje nieszczęścia z rosyjskimi współbraćmi. Ale to właśnie tutaj dojrzewał talent Adama Mickiewicza, rozkwitały Jego przyjaźnie i tu prowadził pracę…”

Po pracowicie spędzonym dniu zjedliśmy kolację w lokalnej restauracji miejskiej, którą umilił nam rosyjski zespół folklorystyczny wokalno – muzyczny. Po kolacji podziwialiśmy zabytki Petersburga – spacer wzdłuż rzeki Mojki, obok bajecznie prezentujących się carskich pałaców, imponującej cerkwi Spas-na Krowi, wystawnych rezydencji arystokratów i malowniczych XIX wiecznych nadbrzeżnych kamienic.

Sobotę przeznaczyliśmy na zwiedzanie Ermitażu – jednego z najsłynniejszych muzeów świata. W wielu budynkach zgromadzono tutaj niezwykłe zbiory. Największe wrażenie robi barokowy Pałac Zimowy z niezwykłymi Salami Reprezentacyjnymi Bartolomeo Rastrellego. Zachwyciła nas Sala Pawilonowa ze słynnym pawim zegarem Jamesa Coxa, będący własnością księcia Potiomkina.

Carowie nie szczędzili wydatków na dekorowanie publicznych miejsc, które miały symbolizować siłę i bogactwo carskiej Rosji. Niewyobrażalne wprost są zbiory muzealne. Zgromadzono tutaj scytyjskie złoto, antyczne wazy, perskie srebro, meble i szaty cesarskie ( ponad 300 strojów Piotra l ), kolekcje malarstwa europejskiego z dziełami Rafaela, Michała Anioła, Leonarda da Vinci, Tycjana, Rubensa, Rembrandta, Gauguina, Matissa, Picassa i wielu, wielu innych znanych malarzy.

Tu mogliśmy obejrzeć: dzieła Leonarda da Vinci Madonna Litta i Madonna Benois, wiele dzieł Rembrandta: Ofiara Abrahama, Flora, Zdjęcie z krzyża, Powrót syna marnotrawnego, Gauguina Ea Haere Ia Oe.

Szczególnie chętnie przebywaliśmy w salach, gdzie zgromadzono dzieła impresjonistów i kubistów: Henri Matiesse Taniec, Muzyka, Czerwony pokój, Arabska kawiarnia, Picassa – Wizyta, Absynt, Akt w draperii, Martwa natura z czaszką, Kobieta z wachlarzem, Driada, Trzy kobiety, Kompotierka, waza z owocami i kieliszek, Kobieta z mandoliną, Fabryka w Horta de Ebro, Butelka Pernod, Instrumenty muzyczne Moneta Kobieta w ogrodzie, Most Waterloo we mgle, Van Gogha Kobiety z Arles, Chaty w Auvers.

Mogliśmy ujrzeć skopiowane na płótnie freski Rafaela. Kolekcja doprawdy imponująca.

Budzi podziw elegancki Plac Pałacowy, pośrodku którego stoi kolumna Aleksandra I, zwycięzcy Napoleona, największy wolno stojący pomnik świata, zwieńczony brązowym aniołem z krzyżem depczącym węża.

W niedzielę odbyliśmy całodniową wycieczkę w okolice Petersburga ze zwiedzaniem zespołów pałacowo – parkowych w Carskim Siole i Pawłowsku. Przebogaty pałac w Carskim Siole, położony wśród wspaniałych parków i ogrodów zachwyca bogactwem i wyrafinowaniem architektonicznym. Imponującą fasadę 300 metrowej długości zdobią liczne atlanty, kolumny, pilastry i dekoracyjnie obramowane okna. Zwiedzającym udostępniono 20 sal reprezentacyjnych, w tym Bursztynową Komnatę, wyłożoną kryształowymi lustrami i złoconymi rzeźbami Salę Wielką, wystawę pałacowych mebli i przedmiotów artystycznych. Zbudowany przez Katarzynę Wielką pałac w Pawłowsku również zachwyca swoim czarem i przepychem. Zgromadzono tutaj niezwykłą ilość francuskiej porcelany, gobelinów, mebli i obrazów. Największa w pałacu jest Sala Tronowa, w której dzisiaj podziwiać możemy naczynia z 606-częściowego złoconego serwisu. Udostępnione również do zwiedzania są umeblowane prywatne apartamenty carskie, Sala Rycerska, Sala Grecka, Włoska, Salon Wojny, Pokoju i wiele innych.

Po licznych zniszczeniach w czasie II wojny światowej w ciągu 50 lat przywrócono obu pałacom dawną świetność.

Wieczorem, po kolacji chętni udali się do Pałacu Lodowego, postawionego przez Szwedów na zamarzniętej Newie. Tutaj można było skosztować rosyjską wódkę w kieliszkach z lodu.

W poniedziałek jeszcze tylko drobne zakupy i powrót do domu samolotem Polskich Linii Lotniczych z międzynarodowego lotniska Pułkowo 2 oddalonego od centrum miasta 17 km.

W Sankt Petersburgu doznaliśmy ze strony Rosjan wyjątkowej życzliwości, a ta krótka podróż była dla wielu z nas niezwykłym przeżyciem podróżniczym. Pomimo mrozu byliśmy niestrudzeni w oglądaniu tego niezwykłego miasta. Zobaczyliśmy najciekawsze miejsca i zabytki. Nie udało się nam w Kazańskim Soborze, podczas wieczornej mszy posłuchać jednego z najwspanialszych chórów cerkiewnych, wybrać się na spektakl w Teatrze Maryjskim, zobaczyć tryskających fontann w czasie białych nocy. Może innym razem…

L.W.

Tagi:

Drukuj artykuł Drukuj artykuł

5 Komentarze(y) do artykułu “Wizyta w Sankt Petersburgu”

  1. Mistrzu

    Witam wszystkich.
    Preszę bardzo !!!!….. Miałem w zanadrzu artykukik o pięknym Sankt Petersburgu, który odwiedziłem latem zeszłego roku. Teraz L.W. mnie ubiegł ale zawsze swoje relacje mogę dorzucić. Oczywiście opisy będą nieco inne a i fotografii innych nie zabraknie. Chwilowo jednak muszę ten temat nieco odpuści i dorzucić co nieco do artykuliku Jungle Bar.
    Pozdrawiam

  2. Sergiusz

    To są cuda świata uwiecznione przez myślicieli ofiarną pracą. Nie każdy śmiertelnik może je podziwiać. Dziękuję Autorowi, że podzielił się z nami swoimi wrażeniami.

  3. Cezary Woch

    Koledzy!
    Ten Autor jest Autorką… :).

  4. Sergiusz

    Domyślałem się Cezary, że to jest ten Autor, który pisał o „Wielkim Kanionie”. Gratuluję Ci, że masz tak wspaniałego Redaktora.

  5. Cezary Woch

    Sergiuszu, znowu trafiłeś w dziesiątkę… . :)

Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu sycowice.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Skomentuj artykuł


× 3 = trzy

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.