Sergiusz Jackowski

źródło zdjęcia: Sergiusz Jackowski
Szanowni Internauci Sycowic i Gminy Czerwieńsk. Witam Was ponownie po paru latach ze swoim, nowym bagażem literackim poszerzonej, pierwszej książki. Z uwagi jej braku i poszukiwania na rynku, postanowiłem ją dopracować i poszerzyć ponad 30%. Miałem wiele problemów, by ten plan prywatnie zrealizować. Z uwagi na „drapieżne” przeszkody musiałem uciec ze swojej gminy. Swoje autorstwo powierzyłem opiece prawnej warszawskiemu Mecenasowi. Przez parę lat byłem bardzo zajęty utrudnionym pisaniem i korespondencją. Choroba także mnie nie pieściła. Jak na moje lata, osoby wysoko wykształceni podziwiają mój trud i talent... . Czytaj więcej...

Moje wspomnienia…. . Część 3

źródło zdjęcia: Michalina Suchodolska
Swoją „karierę” na Ziemiach Odzyskanych rozpoczęłam od pracy w kuchni jako pomocnica kucharki… . Poznałam też wtedy mojego przyszłego męża Wacława Suchodolskiego który bardzo mi się spodobał. Po niezbyt długim okresie „chodzenia ze sobą” postanowiliśmy się pobrać. Wróciłam do domu z tą radosną nowiną, a Rodzice rozpoczęli przygotowania do wesela. Oczywiście przyjechał również mój przyszły mąż i Jego Rodzice, a właściwie Ojciec i macocha, którzy pochodzili spod Wilna. Mieli Oni co do syna nieco inne plany, a konkretnie ożenienie go z dziewczyną z tamtych stron. Macocha stroiła dąsy, nic jej się nie podobało i w sumie była przykra. Mój przyszły mąż nie zważał jednak na jej kaprysy i w roku 1956 odbył się nasz ślub. Czytaj więcej...

Moje wspomnienia… .Cześć 2

źródło zdjęcia: Michalina Suchodolska
Kiedy w 1947 roku poszłam do liceum w Rymanowie okazało się, że mam sporo różnych braków i zaległości w nauce spowodowanych słabym przygotowaniem w szkole podstawowej. Moje koleżanki w ogóle bały uczyć się dalej, bo nie wierzyły w to, że dadzą sobie radę z nauką na wyższym poziomie. Ja jednak uparłam się i postanowiłam dołożyć wszelkich starań aby skończyć szkołę średnią po to, aby stąd się wydostać. Czytaj więcej...

Moje wspomnienia…. . Cześć 1

źródło zdjęcia: Michalina Suchodolska
Piękny, tętniący codziennymi sprawami dom położony w pobliżu jeziora. W kuchni niezwykłej urody córka przygotowująca obiad, a na parterze budynku wnuk bawiący się z prawnukiem. Otulona kocem starsza Pani zamyśliła się nieco i cichutko westchnęła: za tydzień ukończę 84 lata, ale teraz myślami jestem na rynku w Rymanowie…. . Za oknem mglisty, szary lutowy dzień, a w domu ciepło i przytulnie…. . Para krzyżówek przeleciała niziutko nad wierzchołkami drzew lądując zapewne na oparzeliskach jeziora. Jest początek lutego 2017 roku. Czytaj więcej...

Wigilia…..

christmas-1875877_960_720źródło zdjęcia: darmowe obrazy

Za dwa dni Wigilia... . To właśnie tego wieczoru, gdy wiatr zimnym śniegiem dmucha a bywa, że deszcz zacina - w serca złamane i smutne cicha wstępuje otucha. To właśnie tego wieczoru, od bardzo wielu już wieków, pod dachem tkliwej kolędy, Bóg się rodzi w człowieku. Radosnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku 2017, życzy

Cezary Woch

Nasza świetlica

daniele-opole-lub-005 źródło zdjęcia: Cezary Woch
Sycowice nie mają szczęścia do jakichkolwiek inwestycji. Jakie tego są przyczyny? Różne, bardzo różne. Wiele zależy od ludzi, zwykłych mieszkańców którzy mogą i powinni podejmować się działań „nie zwykłych”… . Czy na pewno „nie zwykłych”? Niekoniecznie, przykłady można mnożyć i wskazywać wsie „normalnie aktywne”, a takich jest wiele. Dobrze funkcjonujące: kółka zainteresowań, zespoły taneczne i muzyczne, teatrzyki, prężnie działające Koła Gospodyń Wiejskich czy OSP. Czy trzeba funkcjonować w jakichkolwiek strukturach organizacyjnych aby nieść dobro? Nie! Wystarczy tylko chcieć i mieć poczucie dania czegoś z siebie dla dobra publicznego. Nie trzeba również być sołtysem, radnym, czy członkiem rady sołeckiej, aby to czynić. Jeśli nie ma tej chęci, tej misji czynienia dobra, to nic nie ma… . To tyle tytułem wstępu… . Czytaj więcej...

Dzień Pluszowego Misia….

164210_obraz_reprodukcja_misie_zabawkiźródło zdjęcia: darmowe obrazy
W roku 2016 Dzień Pluszowego Misia przypada na 25 listopada (piątek). Do Dnia Pluszowego Misia pozostały jeszcze 3 dni. Mały, duży, bury, kolorowy, milutki, z kokardką czy w kubraczku... Każdy posiada bądź posiadał własnego ulubionego misia pluszowego. Jest to jedna z najpopularniejszych zabawek w Europie już od XIX wieku! Miś pluszowy nieodłącznie kojarzony jest z beztroskim czasem dzieciństwa. Wiele razy, pewnie, dla Was był kumplem do zabawy, kompanem podróży, przyjacielem, któremu można wszystko powiedzieć, antidotum na nocne koszmary. Czytaj więcej...

Życie jest cudem, ale często mocno boli…

240_f_104511759_cumkz1uvwstb4etvvxdetcgmg5hoczbeźródło zdjęcia: darmowe obrazy

Rachunek życia. Mijasz życie swoje, malowane promieniami słońca, czarnym kolorem nocy. Nic nie wiesz,dokąd wędrujesz gubisz rozum,duszę pragniesz usłyszeć szmery rozdajesz nagrody losu zbierasz owoce z drzewa. Snujesz plany w poszukiwaniu ach życie ,czemu tak boli Jesteś zagadką Boga,człowieka Odchodzą Bliscy na Drugi Brzeg serce twoje płacze Wiarą drzwi niebios otwierasz Człowiek pójdzie z tobą w milczeniu zniesie ból Zostaną wspomnienia miejsca kochane wydeptane ścieżkami duszy Patrz stoją na Drugim Brzegu połączysz je zapalonym ogniem modlitwą zagłuszysz cierpienie Pospiesz się,kochaj ile masz sił. Zmarłym oddasz swój czas zegar życia bije dla ciebie.

Anna Łęcka Literacka Grupa Eliksir Radom

II Sołecki Dzień Seniora

autumn-209479_960_720źródło zdjęcia: darmowe obrazy
W dniu 22 października obchodziliśmy po raz drugi „Sołecki Dzień Seniora”, a świetlica wiejska „pękała” w szwach od przybyłych gości w różnych „kategoriach” wiekowych. Sołtys wsi zadeklamował piękny wiersz naszej noblistki Wisławy Szymborskiej. "Jak się czuję..." . "Kiedy ktoś zapyta, jak ja się dziś czuję, grzecznie mu odpowiadam, że "dobrze, dziękuję". To, że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko, astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką, puls słaby, krew w cholesterol bogata... lecz dobrze się czuję, jak na moje lata. Bez laseczki chodzić teraz już nie mogę, choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę. W nocy przez bezsenność bardzo się morduję, ale przyjdzie ranek... i znów dobrze się czuję. Czytaj więcej...

Odpowiedź

Odra dla turystów

źródło zdjęcia: sxc.hu

"W odpowiedzi na moje pismo z dnia 18 września 2016 roku skierowane do Zarządu Województwa Lubuskiego, a dotyczące rozważenia możliwości budowy przeprawy pontonowej w Pomorsku, otrzymałem w "regulaminowym" terminie odpowiedź z Urzędu Marszałkowskiego w przedmiotowej sprawie. Z odpowiedzi tej jednoznacznie wynika, iż pomysł został "zauważony" i za jego dalszą realizację uczyniono odpowiedzialnym Zarząd Dróg Wojewódzkich. Zarząd z kolei wystosował odpowiednie pisma do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej i Urzędu Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu z zapytaniem o warunki zainstalowania takiej przeprawy. Czekamy na zajęcie stanowiska przez te instytucje. Powyższą korespondencję publikujemy w całości. Cezary Woch".  

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.