SZKIEŁKO I OKO RADNEGO

U nas

źródło zdjęcia: Małgorzata Gdak-Gołębiowska

Ponownie pozwalam sobie na wykorzystanie strony sycowice.net (jako bardziej aktualnej w dostępie) do reakcji na teksty opublikowane w sierpniowym numerze gazetki „U NAS”, bowiem trudno byłoby zachować obojętność wobec tak „przebiegłych, szpiegowskich” działań Pana Góralczyka w tropieniu mojej osoby oraz braku podania kontekstu (czyli – przekręcaniu) sformułowań przeze mnie użytych, a zacytowanych przez Panią Nowakowską.

Ale – po kolei… Niczym Sherlock Holmes Pan Góralczyk „wytropił” mnie w Internecie. Zatem już nie ukrywam się w Sycowicach, jak to niektórzy wcześniej głosili, ale funkcjonuję tu i ówdzie pod zmienionymi nazwami własnymi. Tak to już bywa, że czasem rodzice nadają swoim pociechom kilka imion i … co więcej … wszystkie imiona są w użyciu. Nie widzę w tym nic zdrożnego – a Państwo? Czytaj więcej…

My i Niemcy…

Ścieżki rowerowe

źródło zdjęcia: Harry Eckert

W dniu 14 czerwca 2014 roku miało miejsce w Sycowicach /Leitersdorf/ doroczne spotkanie byłych i obecnych mieszkańców naszej miejscowości. Pan Harry Eckert mieszkaniec Sycowic do roku 1945, po odbytym spotkaniu napisał do mnie list, którego treść poniżej w całości publikujemy. List ten oddaje atmosferę naszych spotkań, a relacje jakie nawiązali Sycowianie z Niemcami – byłymi mieszkańcami Sycowic, uważam za niepowtarzalne i wzorcowe. Efektem tej przyjacielskiej współpracy było między innymi zebranie i opublikowanie wspomnień obecnych i byłych mieszkańców Sycowic, w książce „Drogi do domu…”. To właśnie skromni Sycowianie, mieszkający w małej i nie doinwestowanej wsi, są ambasadorami Polski w nawiązywaniu trans granicznych kontaktów z naszymi sąsiadami. Tym bardziej warto poznać w jaki sposób odbierają ich Niemcy i jak przyjmują po przyjacielsku wyciągniętą dłoń… . Czytaj więcej…

Lato w Sycowicach

Przejażdżki konne

zdjęcie: Małgorzata Gdak-Gołębiowska SYCOWICE

Sycowice – piękne latem, wiosną, zimą, jesienią… Piękne o każdej porze roku, o każdej porze inne, zaskakujące, mające co innego do zaoferowania. Sycowicka polano w lesie … „Kocham cię w słońcu. Kocham cię w kapeluszu i w berecie. W wielkim wietrze na szosie… W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach… A latem… kocham cię … jak treść lata. Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.” Pozwoliłam sobie na wykorzystanie słów Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego do oddania emocji związanych z myślą – Sycowice…

Letni, leniwy dzień… Spacer z psami w słonecznym otuleniu, pomiędzy zmieniającymi się kolorowymi obrazami i odurzającymi zapachami dzikich kwiatów i ziół późnego lata, wśród pozornej ciszy przyrody, lecz kiedy wsłuchamy się w naturę usłyszymy tysiące różnych dźwięków: od bzyczenia owadów, świergotu ptaków, szumu liści, skrzypienia pod stopami resztek skoszonej trawy, rechotu żab pod wieczór, poszczekiwania psów gdzieś w oddali i koncertu świerszczy, itd. itd. Czytaj więcej…

Siądź obok mnie i przytul się…

Przejażdżki konne

źródło zdjęcia: Jacek Uliński

Razem z Jackiem Ulińskim autorem tych pięknych zdjęć, postanowiliśmy dedykować je wszystkim Paniom odwiedzającym sycowice.net. Dedykujemy im również niecodzienny i prowokujący tytuł, jako motto do rozważań nad pięknem które nas otacza. „Cudze chwalicie swojego nie znacie”, patrzcie zatem naszymi oczyma, bo piękno to dostępne jest na wyciągniecie rąk… . Do zobaczenia w Sycowicach. Czytaj więcej…

Przejażdżki konne…

Przejażdżki konne

źródło zdjęcia: Jacek Uliński

Sycowice są prawdziwymi „południowymi wrotami” do Gryżyńskiego Parku Krajobrazowego, którego cechuje zróżnicowana rzeźba terenu i niespotykana gdzie indziej niezwykłość krajobrazu. W polodowcowej rynnie pełno stromych wąwozów i licznych jezior, a 86% powierzchni zajmują sosnowe i liściaste lasy pełne kurek, prawdziwków, podgrzybków i czerwonych kozaków. Piechur lub jeździec wędrując wzdłuż pstrągowej rzeki Gryżynki, napotka ruiny starych młynów, liczne stawy hodowlane i zboczowe źródła. Bytuje tu 150 gatunków ptaków, bobry, jelenie, sarny i dziki. Niemal egzotyczną ozdobą Parku są liczne żurawie, których donośny klangor niesie się po porannej rosie… . Spokój i cisza, powietrze przepojone żywicą, oraz małe zaludnienie okolicy, są jego niewątpliwymi atutami. Wszystko to można zobaczyć wędrując z plecakiem lub korzystając z „przejażdżek konnych…” na które serdecznie zapraszamy. Niejako „przy okazji”, zobaczycie zagrodową hodowlę żubrów i danieliCzytaj więcej…

„Pochwała głupoty”?… we współczesnej, gminnej wersji

Ścieżki rowerowe

Erazm z Rotterdamu (autor POCHWAŁY GŁUPOTY) na obrazie Hansa Holbeina młodszego, źródło zdjęcia: Internet

Na stronie internetowej bip.czerwiensk.pl pojawił się nowy, lipcowy numer miesięcznika „U Nas. Ponieważ Gmina Czerwieńsk nie dorobiła się takiej strony, gdzie na bieżąco można wymieniać się informacjami i opiniami jak niniejsza strona sycowice.net, pozwalam sobie na skorzystanie z jej gościnności, aby na gorąco podzielić się kilkoma uwagami po przeczytaniu lipcowego „U Nas”, a w szczególności „Listu do Redakcji”. Nie zwykłam dyskutować z głupotą, bo szkoda na to mojego cennego czasu, a sługusami po prostu się brzydzę, nie pozwolę jednak na bezkarne przekręcanie moich słów, co wprawdzie mogło być spowodowane ich niezrozumieniem z powodu reprezentowania zupełnie różnych poziomów inteligencji, o której, notabene, pisze sam autor, że „Wykształcenie to jedno, a inteligencja to drugie”. Próba obrażenia mnie nie przyniosła oczekiwanego skutku, bo żeby kogoś obrazić, trzeba być mu równym, a czytając tekst „Listu do redakcji”, niestety, tej równości poziomów trochę mi zabrakło. Dyskutować mogę z równym mi oponentem, dzielić się wiedzą z każdym, kto wyrazi na to swoją wolę. Nie wstydzę się swojej wiedzy, wykształcenia, doświadczenia. Jestem absolwentką trzech Uczelni, a dyplomy są do wglądu dla wszystkich uprawnionych do tego osób. Nie wpycham się na siłę z pouczaniem, zaproszona do wyrażenia opinii, zrobię to z radością, bo taką mam naturę. Zainteresowanych moją osobą odsyłam bodaj do wywiadu ze mną, który przeprowadził Pan Cezary Woch na łamach „U Nas” i stronie sycowice.net, a tam wyraźnie jest napisane, że pracuję w swoim zawodzie, który jest moją pasją. Czytaj więcej…

List od Przyjaciela…

Ścieżki rowerowe

źródło zdjęcia: Harry Eckert

W dniu 14 czerwca 2014 roku miało miejsce w Sycowicach doroczne spotkanie byłych i obecnych mieszkańców naszej miejscowości. Przepraszam, że dopiero teraz o tym piszemy, ale opóźnienie to jest spowodowane najzwyklejszymi problemami z tłumaczeniem tekstów ponieważ chciałem, aby „głos zabrali” najpierw nasi goście… . W między czasie, Pan Harry Eckert napisał do mnie list, który przetłumaczony w całości publikujemy. List ten oddaje atmosferę naszych spotkań i zapraszam do uważnego jego przeczytania. Obiecuję, że do spotkania w dniu 14 czerwca 2014 roku będziemy jeszcze powracali. Autorami zdjęć są Państwo Ingrid i Heinz Pfeiffer.

Cezary Woch

Czytaj więcej…

Sycowice bez ścieżki rowerowej?

Ścieżki rowerowe

źródło zdjęcia: sxc.hu

Sycowice 11 lipca 2014 roku

Burmistrz Czerwieńska

W związku z pismem GGRiOŚ.062.6.2014 z dnia 25 czerwca 2014 roku które zostało skierowane do Prezydenta Zielonej Góry i dotyczyło koncepcji budowy ścieżek rowerowych, proszę o skorygowanie przedłożonej koncepcji w ten sposób, aby ujęte w niej zostały również Sycowice.

Uzasadnienie

Zaakceptowana przez Pana koncepcja budowy ścieżek rowerowych w gminie Czerwieńsk /na Zaodrzu/ obejmuje dwie trasy;
- CzerwieńskBrodyBródkiNietkowiceBędówRadnica,
- Bródki – Przetocznica. Czytaj więcej…

Czerwona kartka dla Burmistrza Czerwieńska

Czerwieńsk

źródło zdjęcia: sxc.hu

Instytucja absolutorium łączy się z kontrolą Rady nad wykonaniem budżetu gminy i jest oceną końcową za dany rok. Udzielenie absolutorium jednoznacznie wyraża akceptację działalności finansowej oraz uznanie jej za prawidłową i nie budzącą zastrzeżeń. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz Piotr Iwanus nie uzyskał absolutorium. Oto argumenty i fakty, które były powodem pokazania czerwonej kartki burmistrzowi.

Realizacja wydatków wypadła wyjątkowo słabo. Przydatne okazują się szczegóły, które zawarte są w opinii komisji rewizyjnej. Chodzi o brak realizacji poprawek wprowadzonych do budżetu przez Radę Miejską (burmistrz nie zrealizował żadnej!), niski standard realizacji zadania własnego gminy jakim jest utrzymanie zieleni w mieście i sołectwach oraz złe dysponowanie środkami finansowymi na ten cel, wprowadzenie radnych w błąd i przeniesienie wydatków z zakupu energii na inne cele (przyjęte wartości zostały zawyżone o około 150.000 złotych – była to zakamuflowana forma dokonywania wydatków poza kontrolą Rady Miejskiej), brak należytej staranności przy realizacji wyjazdu uczniów gimnazjum do Suzdal i narażenie gminy na zwiększone wydatki (20.000 zł), brak należytej staranności przy zapłacie 177.766 zł na rzecz Zielonogórskiego Związku Gmin na uregulowanie zaległości płatniczych mieszkańców (podatników) – gmina nie może dopłacać do indywidualnych zobowiązań podatkowych mieszkańców(!), niezgodne z prawem i procedurami rozliczanie zagranicznych podróży służbowych, niezgodne z uchwałą Rady Miejskiej realizowanie Programu Współpracy Gminy Czerwieńsk z organizacjami pozarządowymi na 2013 rok, brak przejrzystości i jawności działań burmistrza w zakresie realizacji budżetu (złamanie zasad jawności i przejrzystości działań), a także – co jest bardzo istotne – bardzo słabe przygotowanie „Informacji o stanie mienia komunalnego Gminy Czerwieńsk”. Mimo, że burmistrz wiedział o konieczności wypłaty dodatku wyrównawczego dla nauczycieli w ocenianym budżecie nie zaplanowano ani jednej złotówki na ten cel… Czytaj więcej…

DEMOKRACJA PILNIE POSZUKIWANA…

demokracja pilnie poszukiwana

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Tworzenie fikcyjnych wizji kreujących zafałszowane obrazy naszej rzeczywistości zawsze było domeną osób chorych na władzę (polityk to dla nich zbyt duże słowo), ale nawet takie działania powinny być poparte odrobiną kontrolowania realiów i nie robienia z ludzi stada baranów poprzez stosowanie iście goebellsowskiej polityki.

Od ponad roku dokładnie śledzę życie Gminy Czerwieńsk, ponieważ te piękne okolice tak mnie zauroczyły, że postanowiłam zostać kolejnym osadnikiem i już nawet mam tu swój kawałek ziemi. I właśnie dlatego, że jako „przybysz” mam wyostrzony wzrok na wszystko, co się dzieje na tym terenie, nie funkcjonuję w żadnych „układach”, śmiało chcę mówić o tym, co może boleć każdego, a sytuacja powoduje, że, jak dotychczas, te problemy pozostają za zasłoną milczenia. Przyznam, że dziwię się bardzo, iż tak mało lokalna społeczność korzysta z przywilejów demokracji i nie wypowiada swoich opinii na temat sprawujących rządy w ich imieniu. Brak jest jakiejkolwiek społecznej konstruktywnej krytyki, a przecież są ludzie wykształceni, mądrzy, zaangażowani. Gdzie jest lokalna inteligencja? – nauczyciele, lekarze, prawnicy. Gdzie wojsko, tak ściśle związane z terenem Gminy? Czytaj więcej…

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.