Spotkanie z Mikołajem

źródło zdjęcia: Elżbieta Wereszczyńska

Dnia 6 grudnia 2017 r. w Świetlicy Wiejskiej w Sycowicach odbyło się Spotkanie z Mikołajem. Świetlica wypełniła się dziećmi, rodzicami, dziadkami. Uroczystość rozpoczęła się od zabaw integracyjnych. Przypomnieliśmy sobie "stare" i sprawdzone przez przynajmniej dwa pokolenia zabawy, przy których świetnie się bawiliśmy. Następnie podsumowano czytelnictwo dzieci w Punkcie Bibliotecznym za 2017 r. Nagrody książkowe i dyplomy otrzymali: Zuzanna Małyszko, Patryk i Maciej Sajdak, Lena Styś, Anastazja i Paweł Gryszko i Gabrysia Pałucka. Dużą uciechą dla dzieci były gry i zabawy sprawnościowe. Atrakcją była także loteria. Dzieci z wypiekami na twarzy odbierały wylosowane nagrody. Po tych emocjach rodzice zaprosili uczestników imprezy na poczęstunek, pyszny tort i ciasto. I przyszedł czas na najbardziej wyczekiwanego gościa - Mikołaja. Został on radośnie przywitany, a w oczekiwaniu na paczki recytowały wiersze. Następnie Mikołaj obdarował dzieci prezentami. Dzieci były uradowane i szczęśliwe. Dziękuję rodzicom, którzy upiekli ciasta na imprezę mikołajkową, Pani Marii Szczepankiewicz, Iwonie Małyszko i Natalii Kusiowskiej. Słowa podziękowania kieruję do wszystkich, którzy włączyli się w przygotowanie, a później pomagali w trakcie tej uroczystości. Dzięki dobrej współpracy spotkanie odbyło się w bardzo miłej, a wręcz rodzinnej atmosferze.

Elżbieta Wereszczyńska

Klimat, a cywilizacje… . cz.2

źródło zdjęcia: darmowe obrazy
Przodkowie wszystkich ludzi na świecie pochodzili z Afryki Subsaharyjskiej która często zwana jest Czarną Afryką. Obejmuje ona obszary na południe od Sahary które zamieszkałe są w większości przez ludność czarnoskórą. Obecnie jest to jeden z najsłabiej rozwiniętych gospodarczo i najbiedniejszych regionów świata. Wielu mieszkańców utrzymywała się tam i utrzymuje z tradycyjnego rolnictwa i pasterstwa, ale długie okresy suszy często uniemożliwiały im zaspokajanie najbardziej podstawowych potrzeb żywieniowych. Czarnej Afryce przeciwstawia się często tzw. Białą Afrykę obejmującą obszary Afryki północnej które zamieszkałe są przez białe ludy arabsko-berberyjskie. Zatem nie bez przyczyny nauka za kolebkę cywilizacji ludzkiej uznaje Sumer, leżący na południu dzisiejszego Iraku, gdzie zręby osadnictwa tworzyła tam tajemnicza kultura Ubajd, którą w połowie V tysiąclecia p.n.e. najechali jeszcze bardziej tajemniczy Sumerowie. Czytaj więcej...

Klimat, a cywilizacje… . cz.1

źródło zdjęcia: darmowe obrazy
„Klimat naszej planety od milionów lat podlegał ciągłej ewolucji, a jego zmiany w przeszłości zawsze powodowały głód, choroby i epidemie. Wywoływały również na wielką skalę migracje ludności, a nawet wojny w wyniku których zmiatane z powierzchni ziemi były społeczności i społeczeństwa”. Klimat tylko pozornie nie ma nic wspólnego z rozwojem cywilizacji. Owszem ma i to bardzo dużo, ale na co dzień nie zdajemy sobie z tego sprawy. Aby zrozumieć te zależności musimy najpierw wyjaśnić, co oznacza pojęcie „klimat”. Klimat danego obszaru to ogół zjawisk pogodowych w okresie wieloletnim. Ustalany jest na podstawie wieloletnich obserwacji różnorodnych składników, najczęściej pomiarów temperatury, opadów atmosferycznych i wiatru. Musimy mieć jednak świadomość, że zmiany klimatu nie zachodzą w ciągu dni ani miesięcy. Nawet nieznaczne jego wahania to procesy trwające dziesiątki, a nawet setki lat. Do podstawowych czynników wpływających na klimat Ziemi należą: promieniowanie słoneczne, układ kontynentów i ich przemieszczanie się, grubość pokrywy śnieżnej i lodowej, aktywność wulkaniczna, stężenie aerozoli w atmosferze oraz emisja gazów cieplarnianych. Czytaj więcej...

Dlaczego wieje wiatr…?

źródło zdjęcia: Cezary Woch
Tropikalny cyklon „Katrina” zniszczył Karaiby, Kubę i Florydę, natomiast orkany „Ksawery” i „Grzegorz” zdewastowały sieć energetyczną, drzewa i domy w Niemczech, Czechach, Rumunii i w lubuskim. Nawalne wiatry występowały zawsze, ale teraz na skutek zmian klimatycznych których jesteśmy biernymi świadkami pojawiają się częściej i sieją zniszczenia ze znacznie większą siłą. Klimat naszej planety od milionów lat podlegał ciągłej ewolucji, a jego zmiany w przeszłości zawsze powodowały głód, choroby i epidemie. Wywoływały również na wielką skalę migracje ludności, a nawet wojny w wyniku których zmiatane z powierzchni ziemi były społeczności i społeczeństwa. Klimat i społeczeństwa to fascynujący temat, ale póki co, zastanówmy się „dlaczego wieje wiatr…?”. Czytaj więcej...

III Dzień Seniora w Sycowicach

źródło zdjęcia: Cezary Woch

W ubiegły piątek spotkaliśmy się w świetlicy w Sycowicach na trzecim z kolei Dniu Seniora. W towarzystwie najbliższych rodzin licznie przybyli nasi najstarsi mieszkańcy. Byli obecni również mieszkańcy w średnim wieku i spora grupka dzieci. Zaproszeni zostali wszyscy, ale na spotkanie przyszedł ten kto mógł i chciał. Mieliśmy też miłych gości: przybył zaproszony jak co roku nasz proboszcz ks. Jerzy Krauze i przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich z Będowa Pani Janka Wróblewska. Dni Seniora są organizowane po to aby, podkreślić rolę najstarszych mieszkańców w tworzeniu naszego wspólnego dobra i wykazać im, że pomimo zakończenia przez nich okresu działalności zawodowej są w dalszym ciągu szanowanymi i potrzebnymi członkami naszej społeczności. Spotkanie uświetnił występ sporej grupy dzieci przygotowanych przez Panią Elę Wereszczyńską, które nagrodzone zostały przez seniorów gromkimi brawami i słodyczami. W drugiej już „nieoficjalnej” części spotkania organizatorzy zaprosili wszystkich na poczęstunek w skład którego wchodził między innymi sponsorowany gulasz po węgiersku z wrzosówki /jagnięcina/. Potrawa ta dotychczas nieznana w Sycowicach smakowała wszystkim, a niektórzy prosili jeszcze o dokładkę…. . Organizatorzy dołożyli starań aby wszyscy goście byli należycie uhonorowani i zadowoleni ze spotkania. Było ono możliwe dzięki zaangażowaniu Pani Eli Wereszczyńskiej, Pani Anny Grzyb która przygotowała smaczne potrawy w swojej kuchni oraz ogromu pracy którą włożyły Panie: Violetta Pałucka, Karolina Krzemińska i Edyta Danielewicz. Bardzo im za to dziękuję. Dziękuję również wszystkim darczyńcom bez których wsparcia spotkanie byłoby bardzo utrudnione, Do zobaczenia za rok na IV Dniach Seniora w Sycowicach.

Cezary Woch

Dzień dziecka w Sycowicach

źródło zdjęcia: Wioletta Pałucka

W dniu 31 maja b.r. w godzinach popołudniowych na Placu Zabaw w Sycowicach odbyła się impreza z okazji Dnia Dziecka. Impreza była zorganizowana przez Świetlicę Wiejską i Radę Sołecką, dla wszystkich dzieci. Uczestniczyło ponad 60 osób. Po powitaniu i złożeniu życzeń dzieciom rozpoczęła się zabawa. Rozegrane zostały konkursy sprawnościowe w różnych kategoriach wiekowych. Wszystkie konkursy nagradzane były drobnymi upominkami lub słodyczami. Miejscowe cheerleaderki pokazały kilka układów tanecznych, dopingujących dzieci do rywalizacji sportowej. Można było potańczyć, młode tancerki zachęcały dzieci do tańca. Dużą atrakcją dla dzieci było zrobienie tatuażu przez panią Joannę, jej stoisko było oblegane. Niektórzy rekordziści zdołali sobie zrobić nawet 3-4 tatuaże. Niespodzianką dla dzieci była wizyta strażaków, z zastępu Ochotniczej Straży Pożarnej w Sycowicach. Dzieci mogły zwiedzić wóz strażacki, przymierzyć hełm. Strażacy zaprezentowali rozwinięcie sprzętu gaśniczego tj podanie wody na źródło ognia ( na sucho). Nie zabrakło tradycyjnego poczęstunku – kiełbasek z grilla, były też lody i słodycze. Na zakończenie imprezy wszystkie dzieci otrzymały drobne prezenty, które sprawiły im wielka radość. Dziękujemy p. Joannie Ruszczyńskiej, p. Joannie Pikosz oraz Strażakom z Ochotniczej Straży Pożarnej w Sycowicach.

Rada Sołecka i Świetlica Wiejska

Wielkanoc

źródło zdjęcia: darmowe obrazy

Wielkanoc to najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie upamiętniające zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Wielkanoc określana jest mianem Paschy, Zmartwychwstania Chrystusowego, ale też Zmartwychwstaniem Pańskim lub Paschą Chrystusową. W polskim zwyczaju, w Niedzielę Wielkanocną po porannej rezurekcji rodzina zasiada do uroczystego śniadania wielkanocnego, które rozpoczyna się składaniem życzeń wielkanocnych i dzieleniem się święconką z koszyczka. Na stołach pojawia się biały barszczyk, znajdują się jajka i pachnące prawdziwym dymem wędliny do których obowiązkowo musi być specjalnie przyrządzony chrzan albo ćwikła. Wielkanocne baby, mazurki i inne pyszności dopełniają bogactwa świątecznego stołu. Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych, przepełnionych wiarą, nadzieją i miłością. Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz wesołego "Alleluja".

Cezary Woch

BOHATEROWIE ORGANIZOWANEGO SZPITALA W CIBORZU

źródło zdjęcia: Sergiusz Jackowski
Powitaliśmy natomiast dyrektorów:- pana Lewandowskiego i jego zastępcę pana Wawszczaka, jako organizatorów szpitala w Ciborzu. Wkrótce pojawili się mianowani kierownicy do spraw organizacyjnych szpitala. Jednym z nich był człowiekiem o wielkich ambicjach. Być może wszyscy nie wiedzą, że On najbardziej przysłużył się rozwojowi szpitala w Ciborzu. Był nim pan Franciszek Fornalewski. W końcu lat pięćdziesiątych minionego wieku jako młody chłopak pojawił się w Ciborzu. Czytaj więcej...

Historia rodziny oficerskiej w Ciborzu

źródło zdjęcia: Adam Cieślak
Jeszcze przed wydaniem swojej książki miałem miłe spotkanie. Gość ze swojego dzieciństwa znalazł znajomego elektryka w internecie, który był także inkasentem za zużycie energii elektrycznej w mieszkaniach oficerskich rodzin. Już będąc na emeryturze w roku 2010 odwiedził mnie z prezentem były szef drogówki z Wolsztyna Adam Cieślak, ur. w 1947 roku. Był synem mojego znajomego porucznika dowódcy baterii Jana Cieślaka. Czytaj więcej...

Kuzynowie

źródło zdjęcia: Sergiusz Jackowski
Kuzynowie Jankowscy urodzili się w 1918 roku w mojej, rodzinnej wsi Dziahile. Jeden, kilka miesięcy starszy nazywał się Henryk, a młodszy Leon. Ich ojcowie – bracia, pochodzili z nieco bogatszej rodziny. Łączyło Ich pokrewieństwo babci z domu Jackowskich. Ich ojcowie pobudowali się naprzeciw siebie po obu stronach ulicy w rodzinnej wsi. Henryk i Leon razem spędzali dzieciństwo. Razem przed wojną ukończyli 7 klasową Szkołę Podstawową. Henryk przed wojną jeszcze zdążył w Wilnie ukończyć kurs szoferski, dostać posadę kierowcy i ożenić się z córką handlowca, u którego był zatrudniony. Czytaj więcej...

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.