Rycerze św. Floriana

1280px-Saint_Florian_near_Komarwka_Podlaska_Poland

źródło zdjęcia: Wikipedia

Życie tego męczennika i katolickiego świętego przypadało na okres prześladowań pierwszych chrześcijan. Święty Florian urodził się około roku 250 na terenie dzisiejszej Austrii i w młodym wieku został powołany do służby w armii cesarza rzymskiego Dioklecjana.
Oprócz funkcji wojskowych dowodził również oddziałem gaśniczym i jak podaje legenda, jednym wiadrem wody ocalił płonącą wioskę. Ujął się za prześladowanymi za nową wiarę rzymskimi legionistami.
Kiedy wydało się, że sam przyjął wiarę chrześcijańską, jego przełożeni z uwagi na sympatię którą go darzyli, dali mu szansę dobrowolnego wyrzeczenia się tej wiary. Warunkiem było składanie ofiar dotychczasowym bogom. Święty Florian pomimo, że doskonale wiedział co go czeka, nie wyrzekł się nowego Boga.
Rozgniewani przełożeni skazali go za to na okrutne tortury w wyniku których został utopiony w dniu 4 maja 304 roku w nurtach rzeki Enns, na terenie dzisiejszej Górnej Austrii.
Jest patronem zawodów związanych z ogniem: strażaków, hutników, kominiarzy, garncarzy i piekarzy . W ikonografii przedstawiany jest najczęściej w stroju rzymskiego oficera z naczyniem z wodą do gaszenia ognia lub wprost gaszącego pożar. Często w ręce trzyma chorągiew.
W rocznicę Jego męczeńskiej śmierci, w dniu 4 maja w Sycowicach, reaktywowano zastęp OSP. Grupa młodych ludzi wybrała swojego Prezesa i Naczelnika oraz Komisję Rewizyjną. Spotkanie miało uroczysty charakter i odbyło się w obecności przedstawicieli Gminy oraz Sołtysa wsi i Rady Sołeckiej. Po dokonaniu niezbędnych badań i zaliczeniu specjalistycznych kursów, młodzi adepci będą brać udział w akcjach ratowniczo gaśniczych i inicjować działalność kulturalną.

Cezary Woch

Wilki wokół Sycowic…!

wolf-547203_640

źródło zdjęcia: darmowe zdjęcia

Kiedy po raz pierwszy dowiedziałem się od robotników leśnych pracujących w Sycowickich lasach o spotykaniu wilczych tropów, a nawet o przemykających ostępami wilczych parach, słuchałem tych relacji niczym opowieści o czerwonym kapturku… . W miarę upływu czasu ilość tych informacji zaczęła jednak gęstnieć, a potwierdziło je zabicie przez samochód dwuletniego basiora przechodzącego przez drogę wojewódzką tuż pod Sycowicami.
Wilki na terenie lubuskiego zniknęły całkowicie ponad sto lat temu, kiedy to obowiązywał XVII wieczny dekret nakazujący bezwzględne rozprawianie się z tymi drapieżnikami, łącznie z wybieraniem i niszczeniem wilczych miotów. Pół wieku temu obserwowano jedynie pojedyncze migrujące osobniki, ale w miarę upływu czasu ilość tych drapieżców systematycznie rosła. Zachęcała do tego bardzo duża lesistość terenu, małe zaludnienie i obfitość grubej zwierzyny płowej i czarnej /jelenie, sarny, dziki/. Czytaj więcej…

PISMO

z17763337QSijpkes-tlumaczy--ze-tworzac-program--Dobry-sasiad

źródło zdjęcia: darmowe zdjecia

Czerwieńsk, dnia 26.01.2015 r.

Radny Rady Miejskiej w Czerwieńsku
Cezary Woch

Ośrodek Pomocy Społecznej w Czerwieńsku w ramach realizacji zadań wynikających z ustawy o pomocy społecznej z dnia 12 marca 2004 roku, osoby starsze obejmuje wsparciem z formie usług opiekuńczych oraz kierowania i finansowania pobytu w domach pomocy społecznej, ale też w formie zasiłków celowych i okresowych. Usługami opiekuńczymi w roku 2014 objęto 10 osób, w różnym wymiarze godzin (w zależności od potrzeb osoby starszej). W Domach Pomocy Społecznej przebywało 19 osób skierowanych przez OPS na pobyt stały całodobowy z uwagi na konieczność pomocy osób drugich w codziennym ich funkcjonowaniu.

Potrzeby osób starszych są ogromne, ale największą trudnością są problemy zdrowotne, a co za tym idzie finansowe. Osoby starsze w przeważającej większości mają tak niskie świadczenia emerytalne lub rentowe, że nie zabezpieczają wszystkich ich potrzeb, czyli zakupów leków, w okresie zimowym nie są w stanie poradzić sobie z zakupem opału. Równie odczuwalna jest potrzeba bliskości, zainteresowania, wysłuchania. W związku z powyższym OPS osobom starszym oferuje pomoc w zakresie ustaw, których zadania są realizowane, czyli wypłaca się zasiłki i przyznaje pomoc rzeczową w postaci opału.

Czytaj więcej…

Sołtysi – sól ziemi czarnej…

Sołtys II 011

źródło zdjęcia: Cezary Woch

„Sprawowanie funkcji sołtysa ma wielowiekowe tradycje. Już średniowieczne wsie zakładane na prawie niemieckim posiadały urząd „wiejskich sędziów”. W czasie zaborów funkcja sołtysa przetrwała z różnym zakresem uprawnień, w okresie międzywojnia zaś rola tego urzędu była bardzo ważna. Zadbano wtedy, by samorząd wiejski był „dłuższym ramieniem” samorządu lokalnego. Przedwojenne sołectwa, (czyli wtedy gromady) mogły posiadać własne mienie i czerpać z jego wykorzystania dochody. W okresie PRL, chociaż funkcje sołectw drastycznie ograniczono, to funkcja sołtysa zachowała ciągłość. W tym okresie także (często pod egidą sołtysów), w czynie społecznym powstało wiele inicjatyw. Dzisiaj w Polsce istnieje 40 540 sołectw jako jednostek pomocniczych gmin. Ramy ich funkcjonowania wyznaczają ustawa o samorządzie gminnym, przyjęta w 2011 roku ustawa o funduszu sołeckim, a także akty prawa miejscowego (czyli statuty sołectw i gmin). Sołtys stanowi organ wykonawczy sołectwa jako jednostki pomocniczej gminy. Czytaj więcej…

Odra była żywicielką….

Flis w Będowie 009

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Odra, lub jak Niemcy nazywają ją Oder, płynie od setek lat i pomimo, że przez częste powodzie jest zdradziecka, to ludzie jakoś instynktownie do niej lgną. Nieraz wyciskała łzy powodzianom, ale nie mniej często powodowała też uśmiech na twarzy. Nie chcę rozpatrywać historii Odry i nadodrzańskich wiosek w zbyt dalekiej przeszłości, cofnę się zaledwie do początków ubiegłego stulecia.
Szacuje się, że w niemieckiej populacji zamieszkującej nadodrzańskie wioski Bródki (Klein-Blumberg), Nietkowice (Deutsch-Nettkow) i Będów (Bindow), na początku XX wieku około 1/3 rodzin utrzymywała się z żeglugi na Odrze i pozostałych spławnych rzekach Brandenburgii. Równorzędna grupa 1/3 mieszkańców utrzymywała się z rolnictwa, a pozostała część pracowała w innych sektorach, lub prowadziła własne małe biznesy. Krótko wspomnę tylko o tej 1/3 rodzin, która pracowała w żegludze związanej z Odrą. Czytaj więcej…

Problemy naszych seniorów

dependent-100343_640

źródło zdjęcia: dependent-100343_640

„Postępujące zmiany ekonomiczno społeczne, szybki postęp techniczno informatyczny, wzrost stopy życiowej , a także rozwój medycyny, przyczyniają się do wydłużenia życia ludzkiego. Rezultatem tego jest szybszy wzrost liczby osób w podeszłym wieku, niż liczby osób nowo narodzonych. Do najważniejszych problemów ludzi starszych można zaliczyć samotność, chorobę, inwalidztwo, życie w ubóstwie, poczucie nieprzydatności. Do problemów zdrowotnych często dochodzą też złe warunki finansowe które ograniczają możliwości leczenia, regularnego odżywiania, zakupu leków itp. Pomimo, że osoby starsze są na ogół samodzielne ekonomiczne, to jednak ich komfort życia jest gorszy niż w innych krajach. W Polsce świadczenia społeczne nie są wysokie, a ponad połowa osób otrzymuje je na pograniczu, czy znacznie poniżej przeciętnej płacy w gospodarce narodowej. Badania i opinie osób w starszym wieku wskazują, że w momencie przekraczania granicy wieku emerytalnego są oni marginalizowani jako zbiorowość, czego przykładem może być stopniowe eliminowanie ich z aktywnego życia zawodowego i społecznego. Czytaj więcej…

Pszczoły które kocham…

grzyby 2013 001

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Moja przygoda z pszczołami sięga już dziesiątków lat, a muszę przyznać, że „chodzenie” koło pszczół nie jest wcale umiejętnością ani łatwą, ani taką której można nauczyć się jedynie z podręczników. W mojej najbliższej rodzinie nikt pszczół nie hodował i była to dla mnie przeszkoda numer 1 dla poznania biologii i sposobów obcowania z tymi pożytecznymi owadami. Ul jak wygląda każdy widzi, ale jak jest zbudowany w środku, w jaki sposób funkcjonują tam pszczoły i jak w najmniej dla nich kolizyjny i bezpieczny sposób można się tam dostać, to już sprawa znacznie bardziej poważna. Poza tym trzeba pokonać lęk przed użądleniami. Zdecydowanie korzystniej jest, jeśli do ula zagląda się początkowo w towarzystwie ojca lub dziadka, znacznie gorzej, jeśli robi się to samemu uzbrojonemu jedynie w wiedzę teoretyczną. Niestety, byłem pozbawiony takiego komfortu…. . Czytaj więcej…

Krokusik…

krokusik 002

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Kiedy przejeżdżałem obok skwerku w centrum Sycowic kątem oka, na zszarzałym o tej porze roku trawniku, zauważyłem coś jaskrawo żółtego. Tknięty przeczuciem zatrzymałem auto i ruszyłem na poszukiwania. Spośród przybladłych o tej porze traw, spod dębowych liści wychylał się „dwugłowy”, żółty, maleńki krokusik… .
Jaki piękny, radosny akcent wiosennego przebudzenia z zimowego snu…. . Ogrzany słonecznym spojrzeniem ukazywał piękną barwę swoich kwiatów. W tym momencie gdzieś wysoko nade mną rozległ się klangor lecących kluczem żurawi. Co za siła, piękno i potęga natury…. . Czyżby to już wiosna?
Przy niektórych sycowickich domach widziałem już śnieżnobiałe przebiśniegi, ale ten maleńki krokusik ucieszył mnie szczególnie. Dlaczego? Otóż dlatego, że od kilku już lat planowałem wysadzenie ich cebulek właśnie na sycowickim skwerku i na przykościelnych trawnikach.
Plany planami, ale jak to w życiu: to zapomniałem, to przegapiłem termin sadzenia i krokusików nie było. Ubiegłej jesieni jednak dopilnowałem, aby w odpowiednim czasie ich cebulki znalazły się w ziemi i dzisiaj jest tego pierwszy efekt. Mam nadzieję, że wzejdzie ich znacznie więcej i będą cieszyć oko różnokolorowymi kwiatami.
Warto wiedzieć, że krokusy są najbardziej rozpoznawalnymi kwiatami przedwiośnia i występują w kilku odmianach barwnych: białej, liliowej, fioletowej, żółtej i purpurowej. Czytaj więcej…

On the next day – nazajutrz….

stodola 001

źródło zdjęcia: Cezary Woch

Przytaczam za miesięcznikiem „U Nas” fragment lutowego wywiadu przeprowadzonego przez Andrzeja Sibilskiego z burmistrzem Czerwieńska, który dotyczył również mojego artykułu „Zaodrze –ziemia niczyja…?”.
Muszę przyznać, że wypowiedź Pana Piotra Iwanusa rozczarowała mnie niezmiernie. Artykuł był bardzo stonowany, nikogo nie oskarżający, przedstawiał jedynie smutną rzeczywistość z którą mamy do czynienia. Czytaj więcej…

Syc, Syców, Sycowice – znacie?

redniorolna-natura-6957214

źródło zdjęcia: średniorolna natura

Przypuszczam, że wielu z Was zastanawiało się nad etymologią słowa „Sycowice”. Co prawda nawet małe dzieci w Sycowicach wiedzą co ono oznacza, ale dla przypomnienia podam, że chodzi o źródłosłów jego pochodzenia. Prawda, że proste…?
Zajmuje się tym właśnie etymologia której zadaniem jest odtworzenie wyrazu i wykrycie jego przypuszczalnie pierwotnego znaczenia. Nauka ta posługuje się dość skomplikowanym aparatem badawczym, ale na własny użytek spróbujmy pobawić się w odtworzenie pierwotnego znaczenia nazwy naszej miejscowości.
Przedstawię swój „autorski” punkt widzenia co nie oznacza, że jest to jedyne możliwe rozwiązanie. Ponieważ sporo u nas osób dociekliwych, liczę na ożywioną dyskusję i przedstawianie własnych koncepcji… , ale do rzeczy. Czytaj więcej…

Nasz serwis wykorzystuje pliki "cookie". W przypadku braku zgody prosimy opuœścić stronę lub zablokować możliwośœć zapisywania plików "cookie" w ustawieniach przeglądarki.